„To bardzo ważna decyzja. Według moich kalkulacji w obecnej sytuacji, nawet jeśli nie weźmiemy pod uwagę kredytów zagrożonych, mówimy o fakcie, że do banków na Cyprze przez następne dziewięć miesięcy nie wpłynie około 830 milionów euro”

– powiedziała Fiona Mullen, dyrektor firmy consultingowej Sapienta Economics.

Jak donoszą media cypryjskie, rząd Republiki Cypryjskiej planuje także zaoferować lokalnym bankom gwarancję w wysokości 2 miliardów euro na to, aby te zgodziły się na udzielanie nowych pożyczek. Chce w ten sposób umożliwić firmom, których finanse ucierpią w wyniku pandemii, kontynuację działalności. Głosowanie nad tym rozwiązaniem ma się odbyć 2 kwietnia.

Cytowany przez anglojęzyczną gazetę codzienną "Cyprus Mail" minister finansów Konstantinos Petrides określił kroki podjęte przez rząd jako „śmiałe, ale konieczne, aby ochronić tysiące miejsc pracy i biznesów”.

Według Mullen Nikozja może sobie obecnie pozwolić na tego typu decyzję, ponieważ dysponuje nadwyżką budżetową.

„To stawia ją w dobrej sytuacji, ale tylko na pewien czas. W zależności od tego, jak długo potrwa kryzys wywołany przez pandemię Covid-19, na Cyprze może nastąpić spadek PKB od 3,5 do 9,2 procent”

– mówi Mullen.

Potwierdza to były minister finansów Harris Georgiades, także cytowany przez Cyprus Mail.

„Jeśli ta sytuacja potrwa tylko dwa miesiące, co wcale nie jest takie pewne, nasza ekonomia bardzo szybko się z tego podniesie. Jeśli dłużej, fiskalne bufory Cypru mają swoje granice”

– mówi Georgiades.

W piątek (27 marca) parlament zatwierdził także pakiet bezpośredniej pomocy finansowej w wysokości 369 milionów euro dla osób i biznesów prywatnych.

W skład tego pakietu wchodzi m.in. 182 milionów euro na subsydiowanie płac (do 75 proc.) dla pracowników firm, które musiały zawiesić swoją działalność; 100 milionów na pomoc do walki z pandemią dla systemu opieki zdrowotnej; 20 milionów na pomoc dla samozatrudnionych; 15 milionów dla pracowników podwyższonego ryzyka, mających prawo do specjalnego urlopu zdrowotnego, 20 milionów na opłacenie czterech tygodni specjalnego urlopu dla rodziców oraz 11 milionów na pomoc dla przemysłu turystycznego.

W Republice Cypryjskiej stwierdzono do tej pory 214 przypadków koronawirusa. Sześć osób zmarło. Cypryjczycy, podobnie jak większość Europejczyków, od kilku tygodni siedzą w domu. Zamknięte są szkoły i większość sklepów.

Aby wyjść z domu, nawet na zakupy, należy wysłać SMS-a na rządową infolinię, podając powód opuszczenia miejsca zamieszkania. Tych, którzy nie dopełnią formalności, policja każe mandatem w wysokości 150 euro.