Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego Edward Hartwich powiedział dziś, że szpital pracuje "w swoim pełnym zakresie".

- Prowadzone jest postępowanie epidemiologiczne. Wynik tego postępowania będzie znał Wydział Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego. To jest najbardziej wiarygodne źródło informacji, z którego – w moim przekonaniu – trzeba korzystać, żeby rzetelnie informować. Nie chcę być nierzetelny

 – wskazał Hartwich.

Dodał, że "szpital pracuje w swoim zadaniowym wymiarze, z którym spotyka się nie tylko w warunkach kryzysowych".

Rzecznik prasowy wojewody kujawsko-pomorskiego Mól potwierdził PAP fakt zakażenia dwóch osób z personelu tego szpitala.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że do zakażenia dwóch osób w szpitalu dziecięcym doszło w wyniku kontaktu z lekarką pracującą zarówno w placówce dla dzieci, jak i w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy. Jak informowała PAP w niedzielę, w Szpitalu Uniwersyteckim łącznie zakażonych zostało pięcioro pracowników – trzy osoby z personelu medycznego i dwie pełniące inne funkcje.