Kidawa-Błońska poinformowała w niedzielę, że całkowicie zawiesza swoją kampanię prezydencką. Dodała, że będzie zajmowała się tylko tym, co dotąd, czyli realizowaniem zadań, które stoją przed posłem Rzeczpospolitej.

Tego samego dnia wicemarszałek Sejmu w opublikowanym na Facebooku liście otwartym stwierdziła, że zaplanowane na 10 maja wybory prezydenckie nie powinny się odbyć. W przeciwnym razie - wezwała obywateli do bojkotu głosowania.

Pytana dziś w Polsat News, czy po swojej decyzji o zawieszeniu kampanii, nadal jest kandydatką PO na prezydenta Kidawa-Błońska odparła, że tak. "Ja nie wycofałam się ze startu w wyborach" - oświadczyła.

Dopytywana, na kiedy powinny zostać przełożone wybory prezydenckie wicemarszałek Sejmu odparła, iż ma nadzieję, że ta epidemia się zatrzyma i "będziemy na jesieni mogli powiedzieć, że już wszystko jest prawie w porządku".

Na pytanie, czy po przełożeniu wyborów na innym termin jest w stanie zagwarantować, że nadal będzie kandydatką PO, Kidawa-Błońska odpowiedziała: "Tak, tutaj nie ma żadnych wątpliwości".

Z koeli Borys Budka ocenił, że w takim przypadku "wszystkie warianty wchodzą w grę".