W wywiadzie dla telewizji RAI Speranza oświadczył: "Termin 3 kwietnia zostanie na pewno przedłużony i potrzebne będzie wyrzeczenie, które nie będzie krótkie".

Jesteśmy dalej w pełni tego kryzysu, biada, jeśli zaczniemy się łudzić

 dodał.

Minister ogłosił, że w poniedziałek zbiera się doradzający rządowi komitet naukowy, który oceni sytuację.

Jak zaznaczył, "od kilku dni napływają dodające otuchy sygnały, zwłaszcza z placówek pogotowia w najbardziej dotkniętych strefach, ale to nie wystarczy".

To sygnały o zahamowaniu zakażeń, które idą w dobrym kierunku, ale to za mało. Błąd, jeśli chodzi o terminy, cofnąłby nas i zmarnowalibyśmy to, co dotąd osiągnęliśmy

- wyjaśnił minister Speranza.