"Wygrał cztery nagrody Grammy za swoją muzykę, ostatnio w 2016 r." - przypomina na swojej stronie internetowej kanadyjski dziennik "The National Post". Utwory Pendereckiego zostały wykorzystane w tak znanych filmach, jak np. "Egzorcysta" Williama Friedkina, "Lśnienie" Stanleya Kubricka oraz "Dzikość serca" Davida Lyncha.

"Kompozytor, dyrygent, jeden z najbardziej innowacyjnych współczesnych kompozytorów"

- napisał francuskojęzyczny "Le Soleil".

"Jego muzyka jest bogata w efekty dźwiękowe: dźwięki blachy, gwizdków, kawałków szkła i metalu pocieranych pilnikiem, grzechotek, piły, maszyny do pisania czy syren alarmowych stwarzają dźwiękową materię jego kompozycji. Kompozytor stwarza również symbole zapisu muzycznego, które odpowiadają tym środkom wyrazu wówczas nieznanym"

- przypomina gazeta.

"Le Soleil" zwraca przy tym uwagę na szerokie zainteresowania Pendereckiego, przypominając m.in. jego współpracę z Jonnym Greenwoodem, gitarzystą Radiohead.

"Muzyka Pendereckiego jest lekcją historii ludzkości" - powiedziała z kolei niemiecka skrzypaczka Anne-Sophie Mutter, która od lat współpracowała i przyjaźniła się z kompozytorem. W 2018 r. z okazji 85. urodzin Pendereckiego nagrali wspólnie płytę z jego kompozycjami dla wytwórni Deutsche Grammophon.

„Znakomity polski kompozytor i dyrygent Krzysztof Penderecki zmarł w Krakowie w wieku 86 lat”

- pisze największa chińska agencja prasowa Xinhua, przypominając o największych dziełach i dokonaniach Polaka.

Obszerne biogramy kompozytora zamieszczają chińskie czasopisma muzyczne. Tygodnik „Yinyue Zhoubao” zaznacza, że chińscy słuchacze i muzycy nazywali Pendereckiego „Lao Pan” (dosł. „stary Pan”), co w Chinach jest wyrazem zażyłości i dużego szacunku. W artykule opublikowanym w internecie gazeta podkreśla również bliskość Pendereckiego z Chinami i jego zainteresowanie chińską kulturą.

„Odszedł wielki polski maestro” - pisze z kolei pekiński dziennik „Beijing Ribao”, nazywając kompozytora „starym przyjacielem chińskich słuchaczy”. Przypomina również, że Polak wystąpił w 2017 roku w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie.

„To jeden z najważniejszych kompozytorów w Polsce, a chińscy miłośnicy muzyki znają jego nazwisko i jego dzieła. Symbolizuje również znaczenie polskiej kultury na świecie, a jego regularna obecność w Chinach przybliżała polską muzykę do tej części świata”

- powiedział kantoński dziennikarz i krytyk muzyczny He Renyuan, który spotkał się z Pendereckim dwukrotnie, gdy polski artysta odwiedzał Chiny w 2015 i 2017 roku.

Również główne czeskie portale poinformowały o śmierci Krzysztofa Pendereckiego. Telewizja przypomniała wizyty Mistrza, a kanał radia publicznego poświęcony kulturze Vltava wyemitował „Siedem bram Jerozolimy”, którą Penderecki dyrygował w Pradze w 2017 r. na zakończenie festiwalu Praska Wiosna.

Radiowy komentator i znawca muzyki klasycznej Libor Drzeviskovsky przypomniał Pendereckiego, cytując słowa Mistrza „pochłonąłem wszystko, co się wydarzyło w muzyce”. Drzeviskovsky napisał, że zmarły kompozytor od połowy lat 70 zwrócił się do postromantycznemu symfonizmowi i w tym duchu tworzył muzykę. "7 symfonia, utwór z podtytułem 'Siedem Bram Jerozolimy', powstała na uroczystości 3000 lat Jerozolimy jako stolicy Państwa Żydowskiego" – przypomniała Vltava podkreślając, że Penderecki dyrygował wówczas orkiestrą symfoniczną Czeskiego Radia.

Media na Ukrainie, informując o śmierci Krzysztofa Pendereckiego, przypominają jego wizyty w tym kraju. Kondolencje bliskim i wielbicielom twórczości kompozytora składają władze Lwowa. "To ogromna strata dla całego świata" - ubolewa Narodowa Odeska Orkiestra Filharmoniczna.

"Odszedł jeden z najznakomitszych kompozytorów współczesności, dyrygent i pedagog muzyczny"

- pisze agencja informacyjna Ukrinform. Penderecki od wielu lat był "niewątpliwie, jedną z głównych postaci" światowej muzyki poważnej - podkreśla lwowski portal Zaxid.net (czyt. Zachid). Serwis przypomina, że artysta wiele razy występował we Lwowie, m.in. w 2014 r. podczas wspólnego koncertu z kompozytorem Myrosławem Skorykiem.

"Odszedł legendarny maestro Krzysztof Penderecki. Po raz ostatni widzieliśmy się we wrześniu 2018 roku. Wtedy towarzyszyłem mu w jego, jak się okazuje, ostatnim przyjeździe do Kijowa (...)"

- podkreślił wiolonczelista Ołeksandr Pirijew, cytowany przez gazetę "Ukraina Mołoda".

Bułgarskie media obszernie poinformowały o śmierci Pendereckiego, podkreślając, że jest to jeden z wielkich i najbardziej nowatorskich kompozytorów współczesnego świata. 

Smutne informacje przekazała Bułgarska Agencja Telegraficzna, radio i telewizja publiczne, większość dużych telewizyjnych i radiowych stacji komercyjnych, przypominając jego liczne nagrody międzynarodowe i współpracę z wybitnymi reżyserami filmowymi.

"Penderecki jest jedną z największych figur muzyki klasycznej drugiej połowy XX wieku. Razem ze swoim rodakiem Witoldem Lutosławskim jest jednym z ojców techniki komponowania, zwanej 'aleatorika', która zezwala muzykowi na improwizację"

- napisał w portaluu Offnews muzyk i dziennikarz Wenci Micow.

Krzysztof Penderecki "wytyczał nam drogę w świat", "odegrał ważną rolę w relacjach muzyków litewskich i polskich", "był jedną z najważniejszych postaci drugiej połowy XX wieku" - tak polskiego kompozytora wspominają litewscy muzycy cytowani przez portal lrt.lt.

Media w Hiszpanii w licznych komentarzach dotyczących śmierci Krzysztofa Pendereckiego wskazują, że był on jednym z najbardziej utytułowanych żyjących kompozytorów muzyki poważnej. Przypominają, że wśród wielu wyróżnień miał też prestiżową Nagrodę Księżnej Asturii.

Pendereckiego wspominały również główne media w Finlandii. "Ten światowej sławy kompozytor i dyrygent przez ćwierć wieku wielokrotnie odwiedzał jeden z letnich festiwali muzycznych w Naantali na zachodzie kraju" - przypomniało radio Yle.

"Był jednym z najczęściej koncertujących i nagradzanych kompozytorów końca XX i początku XXI w." - wspomina Krzysztofa Pendereckiego publiczny nadawca Yle, wskazując, że był przede wszystkim znany z muzyki filmowej, a na szczyty światowej sławy wyniosło go "kultowe dzieło awangardy" – "Tren - Ofiarom Hiroszimy" (1959-61) na 52 instrumenty smyczkowe.

Wybitną postacią muzyki współczesnej i jednym z polskich kompozytorów XX wieku o największej sile oddziaływania nazywa zmarłego kompozytora prasa węgierska.

Agencja MTI napisała, że Penderecki był „słynnym polskim kompozytorem i wybitną postacią muzyki współczesnej”. Dziennik „Nepszava” nazwał go zaś „jednym z polskich kompozytorów XX wieku o największej sile oddziaływania”.

Dziennik podkreśla, że Penderecki był wielostronny nie tylko pod względem brzmienia jego utworów, lecz także rozpiętości gatunkowej. Zwraca przy tym uwagę, że swój Koncert na trąbkę napisał z myślą o węgierskim wirtuozie tego instrumentu Gaborze Boldoczkim.