"Nie jesteśmy pozbawieni pamięci. Nie możemy nie pokazać Włochom, że Albania i Albańczycy nie porzucają nigdy swojego przyjaciela w potrzebie"

- podkreślił szef rządu, żegnając personel medyczny na lotnisku w Tiranie.

"Dzisiaj wszyscy jesteśmy Włochami, a Italia musi wygrać i wygra tę wojnę także dla nas, dla Europy i dla całego świata" - dodał.

Jak zauważył, 30 lekarzy i pielęgniarzy wysłanych do Włoch to nie jest dużo. "Nie rozstrzygną wyniku tej batalii między niewidzialnym wrogiem a lekarzami, jaka toczy się na drugim brzegu morza (Adriatyku)" - oświadczył.

"Ale Włochy są naszym domem, od kiedy uratowały naszych braci i siostry, w przeszłości udzielając nam gościny i przyjmując nas, kiedy tu się cierpiało" - podkreślił premier Albanii, odnosząc się do przyjęcia przez Włochy tysięcy albańskich uchodźców w latach 90.

"To prawda, że wszyscy zamknęli się w swoich granicach, a najbogatsze kraje odwróciły się plecami do innych" - dodał szef rządu.

Według ostatnich oficjalnych danych z soboty, we Włoszech zanotowano dotąd 10 023 zgony z powodu epidemii oraz ponad 92 tys. przypadków zakażenia koronawirusem. Lombardia jest jednym z najbardziej dotkniętych epidemią regionów kraju.