Naukowcy mają kilka teorii na zakończenie pandemii koronawirusa. Jej zakończenie zależne będzie od wielu czynników, a wiązać się będzie z zatwierdzeniem szczepionki przeciw SARS-CoV-2. Jak czytamy na medonet.pl, analizy dla Polski przewidują szczyt zachorowań w drugiej połowie kwietnia. W najgorszym okresie, codziennie będziemy diagnozować nawet 400 nowych przypadków.

Profesor z Harvardu i jego cztery scenariusze

Wiliam Haseltine, były profesor Harvard Medicine School uważa, że pandemia zakończy się szybciej niż myślimy. Kreśli cztery możliwości.

Pierwszy scenariusz zakłada, że jeśli zrobi się cieplej – wirus zaniknie. „jeśli okaże się, że koronawirus jest wrażliwy na pogodę i wraz z ociepleniem staje się mniej zjadliwy, liczba zachorowań naturalnie uległaby zmniejszeniu” – mówi profesor Haseltine, w swoim felietonie w Fox News. Dodaje jednak, że zakażenia mogą powrócić, gdy zrobi się chłodniej.

Drugi scenariusz mówi o nabraniu odporności na Covid-19, jeśli większość z ludzi zachoruje, przechoruje chorobę. Jak zaznacza jest to proces długotrwały, a „zanim to nastąpi może umrzeć od 200 tys. do nawet 1,7 mln Amerykanów”. Zaznacza też, że nie ma jednoznacznych badań mówiących o tym, że przechorowanie COVID-19 daje odporność na ponowne zachorowanie.

Trzeci scenariusz wiąże się z opracowaniem szeroko dostępnej szczepionki przeciwko COVID-19. Obecnie istnieje pięć potencjalnych szczepionek w różnej fazie rozwoju. Jednak nawet najlepsze scenariusze zakładają, że szczepionka może być dostępna dopiero za około kilkanaście miesięcy.

Czwarty scenariusz mówi o znalezieniu leków, które leczą i zapobiegają dalszej infekcji. Trwają badania nad lekami przeciwwirusowymi, które byłyby skuteczne w walce z koronawirusem.

Wiliam Haseltine podaje, ze z tej pandemii powinniśmy wyciągnąć naukę na przyszłość. Zaznacza, że powinniśmy nauczyć się działać w obliczu takiego zagrożenia biologicznego, ponieważ prawdopodobnie czekają nas kolejne śmiertelne epidemie.

Swoje typy ma również Mehamet Ceyhan, profesor z Uniwersytetu Hacettepe w Ankarze. „Pandemia koronawirusa może zakończyć się na trzy możliwe sposoby – nabycie odporności przez populację, opracowanie szczepionki lub mutacja wirusa, podczas której straci swoją moc" – podał. Podobne zdanie ma również profesor epidemiologii Mark Woolhouse z Uniwersytetu w Edynburgu.

Trzy scenariusze profesora z Oksfordu

Wirusolog z Uniwersytetu Oksfordzkiego, Emilia Skirmuntt w rozmowie z dlapiper.com mówi o trzech możliwych scenariuszach zakończenia pandemii.

Pierwszy scenariusz zakłada, że pandemia wyhamuje na przełomie lipca i sierpnia 2020 roku. Niektóre rządy podjęły szybkie działania już w I kwartale 2020 roku – pytanie jak długo uda się je utrzymać.

Drugi scenariusz mówi o jeszcze szybszym zwalczeniu pandemii – już na przełomie kwietnia i maja 2020 roku. Może się tak stać, jeśli „działania rządowe, handlowe i obywatelskie będą skutecznie kontynuowane od marca do maja”. Ekspertka podaje, że śmiertelność i zachorowalność osiągną w maju poziomy, które odzwierciedlają normy sezonowe.

Trzeci scenariusz opiera się na założeniu najmniej optymistycznym. Mówi o tym, że pandemia powróci w grudniu – zaraz po tym, jak Chiny wznowią produkcję i dystrybucję. Wtedy wirus pojawi się ponownie i ponownie się rozprzestrzeni.

Scenariusz dla Polski

„W Polsce liczba zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 może wynieść ok. 9 tysięcy i powinna zostać osiągnięta 20 kwietnia 2020 roku”

– prognozuje spółka ExMetrix, która zajmuje się prognozowaniem społecznym i gospodarczym. Eksperci piszą, że epidemia w Polsce może potrwać dłużej niż w Chinach –  trochę ponad trzy miesiące.

Według lekarza Jacka Gleby, szczytu zachorowań możemy spodziewać się w drugiej połowie kwietnia, a cała epidemia będzie trwała minimum trzy miesiące – ocenił opierając się na modelu chińskim.

Naukowcy i lekarze są jednak zgodni co do jednego. Tak naprawdę nie można przewidzieć kiedy skończy się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2. Dodają jednak, że „kluczowe w opanowaniu koronawirusa jest wynalezienie szczepionki i skutecznych leków terapeutycznych do leczenia COVID-19”.