Liczba potwierdzonych we Włoszech infekcji przekroczyła 80 tysięcy. W ciągu doby zakaziło się prawie 4,5 tys. osób, co oznacza wzrost w porównaniu z czterema poprzednimi dniami.

Osobne dane z Lombardii, czyli najbardziej dotkniętego epidemią regionu, to 387 osób zmarłych w ciągu jednego dnia. Liczba zmarłych wzrosła tam do 4861. W całym kraju z powodu COVID-19 zmarło już 8165 osób.

Równie tragiczny bilans -jeśli chodzi o nowe przypadki zakażenia- notują Niemcy. U naszego sąsiada liczba nowych zakażeń w ciągu ostatniej doby wyniosła 4995. Łączna liczba zainfekowanych to 36 508. Wyzdrowiało dotychczas 3 290 osób.

Z danych zebranych przez dziennik "Die Welt" wynika, że najwięcej chorych jest w Monachium (1 312) oraz w Hamburgu (1 262), ale w żadnym z tych miast nie było dotąd ofiar śmiertelnych.

Mimo rekordowej dziennej liczby zgonów w środę, Niemcy nadal mają jeden z najniższych współczynników śmiertelności z powodu Covid-19 na świecie.

W środę rzecznik ministerstwa zdrowia radził jednak, by nie wyciągać z tych danych zbyt daleko idących wniosków. Jak ocenił, Niemcy wciąż są na wczesnym etapie epidemii. Dodał, że innym wytłumaczeniem jest fakt, że w Niemczech wcześniej niż w innych krajach Europy zaczęto przeprowadzać dużą liczbę testów, a wśród zainfekowanych jest dużo osób młodych.

Liczba zakażonych koronawirusem na całym świecie wkrótce zbliży się do pół miliona przypadków. Łącznie odnotowano 22 180 zgonów z powodu COVID-19; wyleczyć udało się blisko 120 tys. osób. Najwięcej zachorowań odnotowano w Chinach - kraju, w którym wybuchła epidemii-, Włoszech, Stanach Zjednoczonych i Hiszpanii.