Rada ds. Społecznych KEP: "Ten czas jest szczególnym wezwaniem do solidarności i sprawiedliwości"

/ pixabay.com/anemone123

  

Rada ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski wydała dzisiaj specjalne oświadczenie, w którym wskazała, że "ten czas jest dla nas wszystkim, wierzących i niewierzących, szczególnym wezwaniem do wzajemnej odpowiedzialności, solidarności i sprawiedliwości". Rada podziękowała tym wszystkim, którzy "pełniąc swoją publiczną służbę, stoją na pierwszej linii zmagań o nasze zdrowie i życie".

W oświadczeniu wydanym w związku z trwającym w Polsce stanem epidemii, które zamieszczono na stronach KEP, Rada ds. Społecznych KEP wyraziła uznanie dla wszystkich, którzy nie mogą w tym czasie pozostać w domu, ponieważ pełnią publiczną służbę.

„Poświęcenie lekarzy, białego personelu, ratowników, laborantów i wszystkich pracowników służby zdrowia, zaangażowanie służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo, wreszcie codzienny trud pracowników handlu, przedsiębiorców, służb komunalnych, transportu i wszystkich tych zawodów, bez których nasze życie nie byłoby dziś możliwe – to bezcenny dar, za który winniśmy głęboką wdzięczność. To także wielka lekcja poświęcenia, miłości bliźniego i patriotyzmu”

– czytamy w oświadczeniu. Rada podkreśliła, że ta postawa „nie może być zapomniana i domaga się sprawiedliwego uznania i wynagrodzenia. Dzisiaj i w przyszłości”.

W oświadczeniu podpisanym przez abp. Józefa Kupnego, przewodniczącego Rady, zwrócono uwagę na obecne w czasie pandemii wyrazy solidarności międzyludzkiej.

„Dostrzegając i doceniając tę naszą dotychczasową empatię i solidarność, trzeba jednak podkreślić, że najtrudniejszy z niej egzamin jest dopiero przed nami” – czytamy. Abp Kupny zachęcił też, aby podejmować trud pozostawania w domach, mimo jego uciążliwości.

Ten trud to dziś jednak bardzo konkretny przejaw i wymóg naszej miłości bliźniego, odpowiedzialności i patriotyzmu. Dlatego zwracamy się do wszystkich, wierzących i niewierzących, młodszych i starszych, o dalsze cierpliwe podejmowanie tego szlachetnego wysiłku, w formie określonej przez władze publiczne”

– podkreślił. Zwracając też uwagę na to, że w ten sposób wspieramy poświęcenie osób pełniących publiczną służbę.

W oświadczeniu Rada ds. Społecznych zwraca też uwagę na to, że „nierównomiernie rozłożony jest społeczny i ekonomiczny ciężar ograniczeń”, które trzeba było podjąć wobec pandemii – jedni otrzymują i będą otrzymywać pensje a inni, mogą być pozbawieni środków do życia, a nawet utracić pracę.

"Dlatego z uznaniem przyjąć należy zaakceptowane przez całą klasę polityczną zapowiedzi władz dotyczące pomocy dla przedsiębiorców i osób samozatrudnionych. Niewykluczone też, że szukanie sprawiedliwego sposobu rozłożenia ciężarów kryzysu, w jakim się znaleźliśmy, wymagać będzie dalszych odważnych, a czasem i trudnych, decyzji politycznych, także tych związanych z polityką podatkową i społeczną”

– piszą członkowie Rady.

Podkreślają też, że niezależnie od niezbędnych działań państwa, potrzebna też będzie międzyludzka solidarność.

„Zwracamy się więc do organizacji społecznych i charytatywnych, samorządów, instytucji pozarządowych i parafii, o przygotowywanie nas już dziś na ten trudny egzamin, który dopiero jest przed nami”

– czytamy.

W oświadczeniu zwrócono też uwagę na potrzebę odpowiedzialności w sferze komunikacji i debaty publicznej.

„W tym szczególnym momencie mamy prawo oczekiwać od władzy koniecznych działań oraz informacji dotyczącej stanu zagrożenia. Swoją ważną rolę mają też do odegrania dziennikarze, w sposób obiektywy i niezależny informujący społeczeństwo. Jednocześnie, pożądane w debacie publicznej jest dziś także pewne samoograniczanie się, tak, aby toczone w niej codzienne spory, polemiki, a czasem osobiste ataki, czy tym bardziej fałszywe oskarżenia, nie zamykały drogi do tego, czego jako wspólnota potrzebujemy dziś najbardziej: odpowiedzialności, solidarności i sprawiedliwości

– czytamy w oświadczeniu.

Pilną potrzebą chwili wydaje się także ograniczenie i czasowe zawieszenia wszelkiej rywalizacji politycznej tak, aby politycy wszystkich obozów politycznych mogli dziś wspólnie szukać najlepszych rozwiązań oraz budować dla nich szeroką społeczną akceptację”

– czytamy w oświadczeniu.

BP KEP



Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: episkopat.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Czego boją się Polacy w dobie koronawirusa? Opublikowano sondaż

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/StockSnap

  

59 proc. Polaków obawia się, że z powodu epidemii koronawirusa ich wynagrodzenie obniży się, a 38 proc. - utraty pracy - wynika z badania na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Jak podali autorzy badania IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów, 57 proc. ankietowanych pod koniec marca br. deklarowało, że „pracuje normalnie, jak zawsze”, a 14 proc. wykonuje swoje obowiązki zawodowe zdalnie.

Prezes Krajowego Rejestru Długów Adam Łącki powiedział, że wśród tych, którzy pracują „jak zawsze” dominują osoby z wykształceniem zawodowym i średnim, którzy z racji wykonywanego zawodu muszą być na stanowisku pracy. "Nie można przecież fabryki przenieść do domu" - powiedział.

Zdalnie w domu, w ramach tzw. home office, pracuje 14 proc. badanych.

"Tę grupę tworzą głównie osoby z wykształceniem wyższym, czyli w większości reprezentanci stanowisk specjalistycznych, których obowiązki nie wymagają od nich obecności w zakładzie pracy"

– wyjaśnił.

Z badania wynika, że ok. 16 proc. respondentów przebywało na urlopach (płatnych bądź bezpłatnych), zwolnieniach lekarskich bądź zasiłkach opiekuńczych. Z kolei 4,5 proc. badanych nie wykonuje obowiązków zawodowych z powodu zamknięcia zakładu pracy i nie otrzymuje z tego tytułu wynagrodzenia. To głównie kobiety.

Lęk przed utratą pracy, jak podkreślili autorzy badania, jest odwrotnie proporcjonalny do wielkości firmy, w której ankietowani pracują. W przypadku zatrudnionych w mikroprzedsiębiorstwach odsetek ten wynosi 48 proc., zaś w dużych firmach - 32 proc. W przypadku obaw związanych z redukcją pensji, rozpiętość ta wynosi odpowiednio od 68 proc. do 54 proc.

"Małe przedsiębiorstwa nie mają dużych oszczędności, które pozwolą im na przetrwanie kilku miesięcy bez normalnej sprzedaży. Dlatego bardzo ważne jest, aby zwłaszcza sektor MŚP otrzymał realną pomoc, w złotówkach, która pozwoli im na wypłaty dla pracowników, ale też na regulowanie zobowiązań wobec kontrahentów - też mają pracowników, którym muszą wypłacić pensje"

– ocenił Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy, działającej pod patronatem KRD.

Obawy dotyczące redukcji zatrudnienia, jak zaznaczyli eksperci KRD, w większości nie wynikają z deklaracji pracodawców - 50 proc. badanych przyznaje, że właściciele firm, w których pracują, nie sygnalizują, że mogą być problemy z wypłatą pełnych wynagrodzeń na skutek pandemii koronawirusa. Takie sygnały otrzymuje 19 proc. badanych, a 7 proc. przyznaje zdecydowanie, że tak jest.

"Przedsiębiorcy mają świadomość, że epidemia się skończy i wtedy będą potrzebować pracowników. Jeśli ich teraz zwolnią, za chwilę mogą zniknąć z rynku, gdy gospodarka ożyje" – zaznaczył Łącki.

Na pytanie o wpływ pandemii na sytuację finansową firm, w których są zatrudnieni, 50,5 proc. respondentów przyznało, że jest on negatywny. Pozytywny wpływ koronawirusa na budżet pracodawcy zauważa 9,5 proc. badanych. Dla 40 proc. epidemia nie ma znaczenia dla firmowej kasy.

Badanie przeprowadzono wśród 264 osób w dniach 26-30 marca 2020 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts