"W związku z obecną sytuacją epidemiologiczną, dziękując bardzo za dotychczasowe wsparcie, prosimy wszystkie lokale gastronomiczne, które dowoziły pracownikom naszego szpitala posiłki, o zaprzestanie tej działalności" - komunikat tej treści pojawił się na profilu szpitala w mediach społecznościowych.

Rzeczniczka szpitala podkreśliła, że ograniczenie tej działalności jest podyktowane tylko i wyłącznie względami bezpieczeństwa. "Do minimum staramy się ograniczyć ruch na terenie szpitala. Chodzi o bezpieczeństwo zarówno osób, które przywoziły te posiłki, jak i tych, którzy je spożywali. Jesteśmy naprawdę ogromnie wdzięczni wszystkim za okazywaną nam pomoc" – podkreśliła Mazur-Kałuża. Dodała, że ze względów bezpieczeństwa szpital będzie teraz tylko przyjmował posiłki instant, suche, o długich terminach ważności.

- Teraz musimy się skupić tylko i wyłącznie na bezpieczeństwie naszych pracowników i pacjentów. Względy epidemiologiczne są najważniejsze. Dlatego prosimy naszych darczyńców o wyrozumiałość i zrozumienie

- powiedziała rzeczniczka kieleckiego szpitala. Dodała, że placówka cały czas spotyka się z licznymi dowodami wsparcia ze trony instytucji, które dostarczają do szpitala nieodpłatnie sprzęt medyczny.

"Wytwórcza Spółdzielnia Pracy Społem kupiła nam respirator. Na respirator zbiera też pieniądze stowarzyszenie +Skrzydlaci+, które kupiło już dla nas komorę, w której będą przewożeni pacjenci z podejrzeniem koronawirusa. To urządzenie w ciągu najbliższych tygodni powinna dotrzeć do szpitala. Dostajemy też bardzo dużo ofert pomocy, jeśli chodzi o kombinezony ochrony osobistej. Otrzymujemy płyny do dezynfekcji. Wsparło nas też Ministerstwo Zdrowia i wojsko" – powiedziała Mazur-Kałuża dziękując wszystkim za okazywaną pomoc.

"Systematycznie zaopatrujemy szpital w sprzęt, który dostajemy i zabezpieczamy się jak jest to tylko możliwe" - dodała.