Sukces akcji #LOTdoDomu. Powróciło już ponad 36 tysięcy Polaków

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W ciągu 11 dni operacji "LOT do domu", których celem jest ściąganie Polaków z zagranicy do kraju, wróciło już ponad 36 tys. osób - poinformował LOT. Dziś samoloty LOT-u zabiorą Polaków, którzy są na Malediwach czy Sri Lance.

Narodowy przewoźnik poinformował ponadto, że zgodnie z decyzja rządu o przedłużeniu zawieszenia ruchu międzynarodowego, rejsy czarterowe w ramach "LOT do domu" będą kontynuowane do 11 kwietnia.

W ciągu trzech najbliższych dni tzn. w piątek, sobotę i niedzielę wykonanych ma być 35 lotów. Polacy wracać będą m.in. z: Cancun (Meksyk), Varadero (Kuba), Z Londynu, Paryża, Cebu (Filipiny), Hanoi (Wietnam), Barcelony, Singapuru, Chicago. Dziś z kolei LOT zabierze pasażerów m.in. z Male na Malediwach, Kolombo (Sri Lanka), Genewy, Madrytu, Brukseli i Londynu.

Przewoźnik wyjaśnił, że w ciągu jedenastu dni operacji "LOT do domu", do kraju na pokładach samolotów polskiego przewoźnika powróciło 36 131 osób, a LOT wykonał 266 rejsów, wykorzystując 44 samoloty ze wszystkich typów we flocie.

- W związku z decyzją polskiego rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do dnia 11 kwietnia 2020 roku włącznie, podyktowaną rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce i na świecie, loty zaplanowane w dniach 29 marca - 11 kwietnia 2020 roku zostały odwołane. W związku z powyższym do 11 kwietnia realizowane będą tylko loty czarterowe w ramach operacji #LOTdoDomu

 - poinformowano.

Dziś wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz przekazał, że akcja "LOT do Domu" będzie powoli dobiegała końca. Dodał, że na powrót do Polski czeka jeszcze ok. 10-15 tys. osób.

- W perspektywie kilku następnych dni, będziemy chcieli żeby ta akcja już powoli dobiegała końca

 - mówił wiceminister.

Rejsy w ramach "LOT-u do domu" planowane są na kilka dni do przodu na podstawie zgłoszeń polskich obywateli, którzy nie mogą wrócić do kraju innym niż samolot środkiem komunikacji. Zapotrzebowanie należy zgłaszać na stronach: LOTdoDomu.com oraz LOTdoDomu.pl. Do operacji "LOT do domu" dołączył również przewoźnik kolejowy PKP Intercity oraz Polonus (autobusy). Pociągi jak i autokary rozwożą pasażerów samolotów z Lotniska Chopina do domów bez dodatkowych kosztów. 

Zgodnie z przepisami, wszyscy podróżni powracający do Polski w ramach operacji "LOT do domu" są poddawani pomiarom temperatury, a następnie kierowani na obowiązkową 14-dniową kwarantannę.



Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Nadzwyczajne środki zgodne z prawem UE

/ RGY23

  

Stan zagrożenia oraz wprowadzone z jego powodu na Węgrzech nadzwyczajne środki są zgodne z traktatami unijnymi i węgierską konstytucją – oznajmił rzecznik rządu Zoltan Kovacs w reakcji na słowa szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.

Von der Leyen napisała w oświadczeniu, że ważne jest, by środki podejmowane przez kraje UE w celu ograniczenia kryzysu związanego z epidemią koronawirusa nie były wprowadzane kosztem podstawowych zasad i wartości określonych w traktatach. Podkreśliła też, że muszą one być ograniczone do tego, co jest konieczne i ściśle proporcjonalne oraz nie mogą trwać w nieskończoność.

Kovacs oświadczył na Twitterze, że rząd Węgier „w pełni się zgadza” z szefową KE i dlatego podjęte środki mają na celu wyłącznie walkę z epidemią koronawirusa. „Stoją one na straży wartości UE, praworządności i wolności prasy” – zaznaczył.

Tuż po odczytaniu oświadczenia von der Leyen rzecznik KE Eric Mamer powiedział na konferencji prasowej, że w środę unijni komisarze omówią zakres środków nadzwyczajnych wprowadzonych przez poszczególne kraje. Zapowiedział też, że KE przeanalizuje węgierską ustawę o ochronie przed koronawirusem w oparciu o zasady, o których w swoim oświadczeniu wspomniała szefowa KE.

Przyjęta w poniedziałek ustawa przedłuża stan zagrożenia wprowadzony przez rząd Viktora Orbana 11 marca. Stanowi też, że rząd będzie mógł w czasie stanu zagrożenia „zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej”.

Dopóki obowiązuje stan zagrożenia, nie będzie też można organizować wyborów uzupełniających ani referendów na szczeblu krajowym czy lokalnym.

W ustawie przewidziano też m.in. kary do 8 lat więzienia za grupowe złamanie izolacji lub uniemożliwianie nadzoru podczas stanu zagrożenia, jeśli będzie to skutkowało czyjąś śmiercią, oraz do 5 lat za rozgłaszanie w trakcie stanu zagrożenia przed dużą grupą odbiorców nieprawdziwych faktów, które mogą obniżyć lub udaremnić skuteczność walki z koronawirusem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts