Dzisiaj o godzinie 14:00 rozpocznie się posiedzenie Sejmu, które będzie dotyczyło zmian regulaminu Sejmu. Posłowie będą pracowali w kilku salach.

Mimo stanu zagrożenia epidemicznego, jaki jest w Polsce, za tradycyjnym posiedzeniem Sejmu opowiedziała się Koalicja Obywatelska i Konfederacja.

Dodatkowo, podczas posiedzenia Prezydium Sejmu z ust wicemarszałek i kandydatki PO na prezydenta Małgorzaty-Kidawy Błońskiej padły szokujące słowa, o czym poinformowała na Twitterze wicemarszałek Małgorzata Gosiewska z Prawa i Sprawiedliwości.

Kwestię skomentował na antenie TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz, który stwierdził, że jest to "trochę bezrozumny protest ale narzucający wolę całemu Sejmowi", ponieważ "nie da się inaczej, jak w konsensusie, zmienić w tej chwili sposobu obradowania, przynajmniej bez udziału na sali plenarnej". "Można było zrobić to tylko wtedy, kiedy był konsensus wszystkich" - przypomniał.

Platforma Obywatelska po prostu pokazała, że ma coś do powiedzenia, ale pokazała to tak, jak pewien gość, który kiedyś podpalił Bibliotekę Aleksandryjską i zniszczył dorobek ludzkości. Ryzykują bezpieczeństwo państwa, bo co będzie, jeśli się zarazi pół rządu i jedna trzecia Sejmu? Przecież państwo może przestać funkcjonować! Już nie mówię o tym, że ci posłowie mogą roznieść dalej koronawirusa po całej Polsce

- podkreślił.

Pomysł dramatyczny, nieliczący się z czymkolwiek!

- dodał.