Producent lodów wspiera walkę z koronawirusem w Polsce

/ pixabay

  

Producent lodów firma Koral przekaże ponad 800 tys. zł czterem szpitalom w Małopolsce i na Podkarpaciu na zakup odpowiedniego sprzętu, środków higienicznych i pokrycie innych bieżących potrzeb.

W związku z epidemią koronawirusa Koral przekaże 810 tys. zł dla trzech szpitali w Małopolsce – 300 tys. zł dla przekształcanego w szpital zakaźny Szpitalowi Uniwersyteckiemu w Krakowie; po 170 tys. zł trafi do: Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu, Szpitala Powiatowego Imienia Miłosierdzia Bożego w Limanowej. 170 tys. otrzyma też Szpital Miejski w Rzeszowie – w woj. podkarpackim.

Działająca od ponad 40 lat firma rodzinna szczególnie związana jest właśnie z Małopolską (główna siedziba w Nowym Sączu) i Podkarpaciem, gdzie zlokalizowane są jej oddziały produkcyjne.

Od lat w maksymalnym stopniu staramy się konkretnie wspierać lokalne inicjatywy i dlatego w obliczu aktualnej epidemii naturalną decyzją było dla nas przekazanie funduszy finansowych na walkę z koronawirusem właśnie dla szpitali w Małopolsce i na Podkarpaciu

– powiedział dyrektor generalny Korala Mariusz Jurek.

Wyraził też nadzieję, że w tym trudnym czasie przedsiębiorcom w całej Polsce uda się zjednoczyć i połączyć siły dla wsparcia szpitali. „Przekazujemy bowiem nie tylko pieniądze, ale i najszczersze słowa podziękowania za codzienną pracę dla lekarzy i pracowników medycznych, którzy w tym niezwykle trudnym i niebezpiecznym czasie epidemii walczą o nasze zdrowie i życie” – zaznaczył.

Dyrektor krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego Marcin Jędrychowski podkreślił, że lekarze każdego dnia walczą o zdrowie i życie pacjentów, ale i „każdego dnia” szpital walczy o to, aby zapewnić odpowiednią ochronę pacjentom i personelowi medycznemu.

Widzimy jednak, że w tej walce nie jesteśmy sami - dzięki wsparciu przekazanemu przez firmę Koral mamy szansę na uzupełnienie środków ochrony osobistej takich jak maseczki chirurgiczne, maseczki z filtrem, fartuchy barierowe, kombinezony, gogle i przyłbice. Dziękujemy za wspólną walkę i mamy nadzieję na szybką wygraną

– powiedział dyrektor szpitala.

Producent lodów, jak poinformował w informacji przesłanej mediom w czwartek, będzie wspierał placówki również w inny sposób – do każdego szpitala wstawi zamrażarki z lodami, które będą na bieżąco uzupełniane, aby chociaż na chwilę osłodzić personelowi medycznemu trudy pracy



Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Holandia: Chiny sprzedały wadliwe maseczki

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Władze Holandii kupiły w Chinach 1,3 miliona maseczek chirurgicznych. Okazało się, że nie chronią przed wirusem.

Holandia zamówiła w Chinach miliony maseczek chirurgicznych dla personelu szpitali, z których pierwsza dostawa -1,3 miliona sztuk – dotarła do tego państwa 21 marca. Od razu rozpoczęto ich dystrybucję do szpitali i innych miejsc, gdzie mogą być potrzebne. 

Pojawił się jednak pewien istotny problem. Zgodnie z zamówieniem chińskie maseczki powinny spełniać normy ochrony FFP2. To środkowa z trzech europejskich norm, takie maseczki nie chronią do końca przed wirusem, ale zmniejszają szansę infekcji, a z racji niższej ceny stały się podstawowym wyposażeniem walczących z epidemią. Okazało się jednak, że te sprowadzone z Chin nie tylko przepuszczają więcej cząsteczek niż według normy powinny, ale także zostały źle uszyte, przez co nie przylegają ściśle do twarzy. Po otrzymaniu informacji o tym problemie ministerstwo przeprowadziło własne testy, które ją potwierdziły. 

Kiedy tylko dostarczono je do naszego szpitala od razu odrzuciliśmy te maseczki. Jeżeli te maseczki nie przylegają ściśle, cząsteczki wirusa mogą po prostu ją ominąć. Nie używamy ich, to niebezpieczne

 - powiedział holenderskim mediom anonimowo jeden z lekarzy. 

W związku z otrzymaniem informacji o tym, że chińskie maseczki nie spełniają norm bezpieczeństwa holenderskie Ministerstwo Zdrowia postanowiło wstrzymać dystrybucję tych maseczek. Szpitale zostały natomiast poproszone o to, aby oddać te już otrzymane. Łącznie chodzi o ok. 600 tysięcy sztuk. Ministerstwo obiecało również, że przyszłe dostawy z Chin będą bardzo dokładnie sprawdzane zanim trafią w ręce lekarzy i pielęgniarek.

To nie jest niestety jedyny podobny przypadek. Władze Hiszpanii niedawno wycofały z użycia szybkie testy pozwalające zdiagnozować infekcję koronawirusem w kilka minut. Okazało się bowiem, że mają dokładność na poziomie 30%, co czyni je całkowicie bezużytecznymi w diagnostyce. Rząd Chin twierdzi, że hiszpańska firma z której pośrednictwa korzystały władze kupiła je w firmie, która nie miała licencji na produkcję medyczną, sami Hiszpanie wskazują jednak, że według oficjalnej dokumentacji ich produkty spełniały normy unijne.

Bardzo podobna sytuacja miała miejsce wcześniej w Czechach, gdzie także wycofano chińskie testy z powodu małej dokładności. W piątek do grona oszukanych klientów dołączyła także Turcja – tamtejsze ministerstwo zdrowia ujawniło, że wysłane przez chińską firmę testy nie spełniają norm dokładności. Na szczęście była to partia próbna i teraz Ankara zamówi nowe testy w innej firmie.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Business Insider, Al-Jazeera
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts