Brytyjski rząd wycofał się z liberalizacji prawa aborcyjnego. Twierdzi, że to była pomyłka

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Brytyjski rząd wycofał się z liberalizacji prawa aborcyjnego. Twierdzi, że to była pomyłka. 

W poniedziałek rząd UK wydał oświadczenie o tym, że z powodu epidemii koronawirusa pozwoli na dokonywanie aborcji chemicznych w domu. Teraz twierdzi, że nastąpiło to na skutek pomyłki.

Jedną z metod aborcji w UK jest aborcja chemiczna, tzw. pigułka aborcyjna. Polega na tym, że kobieta chcąca zabić swoje dziecko przyjmuje tabletkę mifepristonu – środka, który powstrzymuje produkcję hormonu potrzebnego do utrzymania ciąży. Następnie po upływie jednego do dwóch dni przyjmuje kolejną tabletkę, misoprostol, która wywołuje poronienie. Pierwsza z tych tabletek jest wydawana tylko w szpitalach, drugą za zgodą lekarza można przyjąć w domu, ale trzeba wybrać się po nią osobiście do kliniki aborcyjnej. 

W poniedziałek Departament Zdrowia i Opieki Społecznej poinformował na swojej stronie internetowej, że z powodu epidemii koronawirusa i konieczności izolacji społecznej wprowadził dwa tymczasowe rozwiązania, które mają za zadanie zapewnić ciągły dostęp do aborcji. Jednym z nich było pozwolenie na to aby kobiety mogły przyjmować obie pigułki we własnym domu a drugim pozwolenie lekarzom na zdalne wypisywanie recept na nie z własnych domów. Z tekstu rozporządzenia wynikało, że zmiany te zostały zaaprobowane osobiście przez sekretarza Matta Hancocka. Z dołączonego tekstu rozporządzenia można było wywnioskować, że domy ciężarnych kobiet oraz lekarzy zostały uznane za miejsca odpowiednie do przeprowadzania aborcji, przez co te zmiany stały się legalne w świetle już istniejącego prawa. 

Wprowadzenie tych zmian wywołało wielką radość brytyjskiej lewicy. Tamtejszy oddział Amnesty International zdążył nawet rozpocząć kampanię mającą na celu rozszerzenie ich oddziaływania na Irlandię Zachodnią, gdzie wykorzystując kryzys polityczny tamtejszego rządu Londynowi udało się ostatnio zalegalizować aborcję na życzenie. 

Radość ta nie potrwała jednak długo. Już po kilku godzinach tekst rozporządzenia zniknął bowiem ze strony Departamentu. Zamiast niego pojawiło się oświadczenie, że został opublikowany przez pomyłkę i żadne zmiany w prawie aborcyjnym nie są planowane. Niedługo potem potwierdził to ich rzecznik prasowy. 

Na razie nie wiadomo jak mogło dojść do takiej „pomyłki”, przedstawiciele rządu nabrali w tej sprawie wody w usta. Nieoficjalnie mówi się, że o sprawie zrobiło się tak głośno, że prawicowy rząd wystraszył się reakcji własnego elektoratu. Miał ich wystraszyć fakt, że Stowarzyszenie Ochrony Nienarodzonych Dzieci (SPUC), najstarsza i największa brytyjska organizacja antyaborcyjna, zagrozili zaskarżeniem tej sprawy do sądu, co na pewno wywołałoby spory skandal, który w efekcie mógłby mocno zaszkodzić wyborczym szansom Torysów. 

„Dzięki Bogu, że taki niebezpieczny ruch – dla nienarodzonych dzieci i ich matek – nie jest jednak wprowadzany przez rząd. Cieszy nas poprawione oświadczenie rządu. Będziemy jednak trzymać prawników w pogotowiu” - skomentował szef SPUC John Smeaton - „Jest oczywiście niepokojące i niezwykłe, że taka pomyłka mogła mieć miejsce, ale teraz jest czas na modlitwy dziękczynne a nie wzajemne oskarżenia – i przede wszystkim na dalsze zachowywanie czujności”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Life Site News, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Szef węgierskiego MSZ dziękuje Polakom za pomoc. „Nadal będziemy mogli na siebie liczyć”

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto podziękował dziś polskiemu ministrowi spraw zagranicznych Jackowi Czaputowiczowi za pomoc LOT w transportowaniu do kraju Węgrów i powiedział, że obaj zapewnili się o solidarności także w sporach unijnych.

- Podziękowałem polskiemu koledze za to, że polskie narodowe linie lotnicze LOT pomogły przetransportować do domu w sumie 109 węgierskich obywateli. Tę współpracę z LOT i polskim rządem utrzymamy także w przyszłości. Współpracujemy na rzecz tego, by sprowadzić do domu nieco ponad 900 wciąż przebywających za granicą węgierskich obywateli

 – powiedział Szijjarto w nagraniu wideo zamieszczonym na swoim profilu na Facebooku po wideokonferencji z Czaputowiczem.

Także polskie MSZ podało w komunikacie, że głównymi tematami rozmowy ministrów był rozwój współpracy dwustronnej w dobie pandemii COVID-19, a także wymiana doświadczeń i dobrych praktyk w zakresie jej zwalczania. Podczas wideokonferencji cytowany w komunikacie Czaputowicz powiedział: "Polska i Węgry są sprawdzonymi partnerami także w trudnych momentach w historii. Wzajemne wsparcie jest kluczowe dla sukcesu naszych działań przeciwko pandemii".

W komunikacie polskiego MSZ dodano, że wśród omawianych tematów znalazły się także wnioski płynące z wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych państw NATO 2 kwietnia oraz wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych państw UE 3 kwietnia.

- Oczywiście rozmawialiśmy też o sprawach unijnych. Doszliśmy do wniosku, że podczas walki z pandemią narodowe rozwiązania działają najlepiej i że w sporach dotyczących tzw. praworządności nasi europejscy przyjaciele stosują bardzo wyraźnie podwójne standardy, bowiem nas krytykują za to, że węgierska ustawa dotycząca koronawirusa umożliwia węgierskiemu rządowi skuteczne działanie, zaś Polaków niektórzy próbują nakłonić, by wprowadzili stan wyjątkowy, co umożliwiłoby odroczenie wyborów prezydenckich, co oczywiście jest w interesie polskiej opozycji

 – powiedział Szijjarto.

Zaznaczył, że wraz z Czaputowiczem potwierdzili swoją solidarność także w tych kwestiach.

- W tych obłudnych sporach europejskich my, Węgrzy i Polacy, nadal będziemy mogli na siebie liczyć

 – oznajmił.

Szijjarto powiedział, że on i Czaputowicz potwierdzili również zamiar dalszego wzmacniania współpracy dwustronnej, czego widocznym znakiem - według węgierskiego ministra - będą wizyty na Węgrzech polskiego prezydenta Andrzeja Dudy i marszałek Sejmu Elżbiety Witek, odwołane wcześniej z powodu pandemii koronawirusa.

Rozmawiano także na temat współpracy regionalnej, w tym Inicjatywy Trójmorza i Partnerstwa Wschodniego. Szefowie dyplomacji obu państw zgodnie podkreślili znaczenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej dla rozwoju całego regionu, dla którego epidemia koronawirusa jest istotnym sprawdzianem – dodało polskie MSZ.

Szijjarto podkreślił, że kraje Grupy Wyszehradzkiej bardzo dobrze wypadają w zestawieniach dotyczących walki z pandemią.

- Wnioski, jakie płyną dotąd z pandemii, wskazują, ze trzeba jeszcze zacieśnić współpracę wyszehradzką, rozszerzyć ją na nowe obszary, abyśmy także w nieoczekiwanych sytuacjach mogli jak najczęściej wspólnie działać i aby nasze narodowe odpowiedzi mogły być jak najlepsze

– oznajmił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts