Chińscy hakerzy wykorzystali epidemię, aby szpiegować amerykańskie firmy

/ / zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/@Pexels

  

Amerykańska firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem odkryła, że pracujący dla rządu Chin hakerzy zaatakowali wiele amerykańskich firm. To największy podobny atak od lat. 


USA od dawna mają problem z chińskimi hakerami, którzy zdaniem wielu ekspertów pracują dla tamtejszego wywiadu i włamują się do wewnętrznych sieci agencji rządowych i korporacji. Zajmująca się cyberbezpieczeństwem firma FireEye Inc. opublikowała raport z którego wynika, że od końca stycznia nastąpił znaczący wzrost takich ataków. 

Według raportu FireEye ofiarą chińskich hakerów padło co najmniej 75 firm i organizacji o różnorodnych profilach działalności, od fabryk, przez domy medialne i organizacje zajmujące się służbą zdrowia, po organizacje pozarządowe. Większość z nich ma swoje siedziby w USA. FireEye napisała w swoim raporcie, że to jedna z największych kampanii cyberszpiegostwa w wykonaniu chińskiego wywiadu w ostatnich latach. Faktyczna skala ataku może być jednak znacznie szersza – FireEye w swoim raporcie zajęła się jedynie firmami które korzystają z jej usług.

O atak została oskarżona przez nich grupa hakerska APT41. Połączenie hakerów z ich mocodawcami często bywa trudne, ale FireEye twierdzi, że „z umiarkowaną pewnością” mogą stwierdzić, że ta konkretna grupa działa na zlecenie chińskiego rządu i wywiadu. Według nich hakerzy wykorzystali wady w oprogramowaniu z firm Cisco i Citrix, które pozwoliły im na uzyskanie dostępu do wewnętrznych sieci i serwerów zaatakowanych firm. Cisco ogłosiła już, że naprawiła te błędy a Citrix, że blisko współpracuje z FireEye aby łatwiej identyfikować potencjalne drogi nielegalnego dostępu. 

Inne firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem także zauważyły znaczny wzrost aktywności chińskich hakerów. Matt Webster, pracujący w należącej do Dell Computers firmie Secureworks powiedział, że jego ludzie w ciągu ostatnich tygodni także zauważyli, że chińscy hakerzy są bardzo zajęci. Udało im się także zidentyfikować nowe elementy oprogramowania używanego do włamań przez „Brązowy Atlas”, co jest ich nazwą na APT41.

Eksperci zwracają uwagę, że w tym ataku zadziwia nie tylko jego skala. Chińscy hakerzy w ostatnim czasie dokonywali bowiem precyzyjnych ataków na wybrane cele. Tak szerokie działanie nie jest w ich stylu. Zwraca również uwagę fakt, że ataki zaczęły się pod koniec stycznia, kiedy już wiedziano, że zaczyna się epidemia koronawirusa i zachód powoli zaczynał się nią martwić.

FireEye unika jednak konkretnych stwierdzeń. Ich specjalista od architektury bezpieczeństwa Christopher Glyer stwierdził, że istnieje kilka możliwych wytłumaczeń nagłego wzrostu aktywności hakerów – jego zdaniem ma ona związek z napięciem na linii Chiny-USA spowodowanym sprzeczkami o cła czy ostatnimi kłótniami o genezę epidemii. Wielu innych komentatorów uważa jednak, że chińscy hakerzy po prostu wykorzystali do swoich celów epidemię. Ich zdanie panujące wokół niej zamieszanie i kwarantanny pracowników sprawiły, że wiele firm opuściło gardę, przez co ich działalność stała się łatwiejsza.



Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Reuters, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Hojność według opozycji? „Łatwo rozdaje pieniądze, za które nie musi brać odpowiedzialności”

/ Fot. Kancelaria Sejmu/Aleksander Zieliński

  

Rządowa tarcza antykryzysowa narażałaby się na krytykę opozycji zawsze, nawet gdyby rząd przeznaczył całość polskiego PKB, by ją sfinansować - stwierdził wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Jak mówił, opozycja jest hojna i łatwo rozdaje pieniądze, za które nie musi brać odpowiedzialności.

Fogiel był pytany w wtorek wieczorem w TVP Info, jak hojna jego zdaniem powinna być tarcza antykryzysowa, aby uzyskała poparcie przeciwników politycznych rządu.

Ta tarcza nigdy, w żadnej wersji, nawet gdybyśmy przeznaczyli całość polskiego PKB, żeby ją sfinansować, nie byłaby ustawą, która nie narażałaby się na krytykę opozycji. Opozycji niestety o to chodzi. Opozycja jest hojna wtedy, gdy jest w opozycji i kiedy łatwo rozdaje pieniądze, za które nie musi brać odpowiedzialności. My jesteśmy z jednej strony jak najbardziej zdeterminowani do tego, żeby pomóc przedsiębiorcom, pracownikom, innym sektorom gospodarki, ale mamy świadomość tego, że kryzys będzie trwał, że nie możemy doprowadzić do bankructwa państwa
- stwierdził wicerzecznik PiS.

Według niego już sama nazwa projektu Koalicji Polskiej - „prawdziwa tarcza antykryzysowa” - wskazuje na to, że jest to projekt „czysto polityczny nastawiony na zbijanie punktów propagandowych”.

Równocześnie jesteśmy otwarci na merytoryczną pracę w komisji.
- zapewnił.

Sejm debatował nad projektami ustaw: rządowego o szczególnych instrumentach wsparcia w sytuacji epidemii koronawirusa oraz projektem PSL „o utworzeniu prawdziwej tarczy antykryzysowej”. Oba projekty trafiły do prac w sejmowej komisji Finansów Publicznych; posłowie zajmą się nimi ponownie w środę.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts