Nie będzie majowej Nocy Muzeów

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/Peggy_Marco

  

Z uwagi na panującą w Polsce epidemię koronawirusa, zamknięcie dla publiczności instytucji kultury oraz wprowadzenie przez rząd RP kolejnych zakazów i ograniczeń zaplanowana na 15/16 maja Noc Muzeów nie odbędzie się - poinformowali w środę jej organizatorzy.

"Mimo wielu ograniczeń krakowskie muzea kontynuują swoją misję. Każde z nich, w miarę swoich możliwości i posiadanych zasobów, stara się utrzymywać kontakt z publicznością poprzez swoje strony internetowe oraz media społecznościowe. W ten sposób, na niespotykaną do tej pory skalę, muzea są nadal 'otwarte', udostępniając swoje zbiory on-line, organizując wirtualne oprowadzania po zamkniętych dla zwiedzających galeriach i wystawach, przygotowując specjalne zajęcia edukacyjne czy wykłady"

– napisali w komunikacie dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Urzędzie Miasta Krakowa Katarzyna Olesiak i dyrektor Muzeum Fotografii w Krakowie, przewodniczący Stałej Konferencji Muzeów Krakowskich Marek Świca.

Jak podkreślili "muzea i muzealnicy chcą być i są blisko ludzi, każdego dnia udowadniając, że nawet w +czasach zarazy+ jest to możliwe".

"Tak jak wszyscy czekamy na moment, w którym będziemy znowu mogli wyjść na ulicę, wrócić do normalnej pracy, kiedy ponownie otworzymy drzwi do nie tylko krakowskich muzeów"

– dodali.

Noc Muzeów w Krakowie odbywa się od wielu lat o dobę wcześniej niż w innych polskich miastach. Niektóre z nich już zdecydowały o przeniesieniu tego wydarzenia – rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Warszawy kilka dni temu poinformowała, że w zostało ono przełożone na drugą połowę września, a dokładna data będzie znana później.



Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...


Najgorsze przed nami. Ekspert: Epidemię ograniczymy dalszą separacją! „Nie ma innej drogi”

/ sergeitokmakov

  

- Liczba przypadków osób zarażonych będzie dalej rosła. Absolutnie uzasadnione jest wykonanie tego kolejnego kroku, czyli dalszej pogłębionej separacji społecznej po to, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa pomiędzy ludźmi - mówił w programie Katarzyny Gójskiej szef Wojskowego Instytutu Medycznego. gen. dyw. prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak oceniając stan epidemii w Polsce. Jak wskazał, w okolicach 8-10 kwietnia osiągniemy poziom 9 tysięcy osób zarażonych, a następnie "ta krzywa powinna się wypłaszczać". - Mamy szansę tę epidemię (jak każdą - bo nie różni w niczym od każdej innej) ograniczyć poprzez separację, ograniczając możliwość przenoszenia się wirusa między ludźmi. Nie ma innej drogi - dodał.

Patrząc na krzywą przyrostu zakażeń (która ma niestety charakter wykładniczy) - sugeruje, że jednak póki co jesteśmy na krzywej wznoszącej, a to świadczy, że jeszcze liczba przypadków osób zarażonych będzie dalej rosła. Spodziewałem się osobiście, patrząc na wstępne wyniki, jakie przyniosła kwarantanna, czy ograniczenia administracyjne, jakie zostały wprowadzone kilka tygodni temu, że efekty, jakie uzyskamy, będą lepsze

- mówił w programie Katarzyny Gójskiej szef Wojskowego Instytutu Medycznego. gen. dyw. prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak oceniając stan epidemii w Polsce.

Dziś, patrząc na tę krzywą zarażeń, widać wyraźnie, że absolutnie uzasadnione jest wykonanie tego kolejnego kroku, czyli dalszej pogłębionej separacji społecznej po to, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa pomiędzy ludźmi

- mówił, zaznaczając, że choć krzywa polska odkleiła się od zachodniej, nie jest to ten kierunek i ten zakres, który np. udało się osiągnąć Japończykom w Korei Południowej. "A zatem tutaj jest jeszcze z naszej strony dużo do wykonania".

Pytany w programie "W punkt" o to, kiedy się można spodziewać największych wzrostów zakażeń w Polsce, Gielerak stwierdził, że takie prognozy są prowadzone.

Prognoza, która całkiem wydaje się być oparta na solidnych fundamentach, która została opublikowana przed tygodniem, mówiła o tym, że osiągniemy poziom 9 tysięcy osób zarażonych, to będzie gdzieś w okolicach 8-10 kwietnia, a następnie ta krzywa powinna się wypłaszczać. Czy tak będzie, czas pokaże

- podkreślił.

Coś się zadziało takiego, że krzywa nam się nie wypłaszczyła tak, jak żeśmy tego oczekiwali. Czy tym czymś jest fakt, że mieliśmy w otoczeniu sporą grupę zarażonych, czy np. to fakt, że jednak wielu rodaków, którzy przyjechali z zagranicy, było osobami potencjalnie zarażonymi i jeśli ktoś z nich nie przestrzegał kwarantanny, a o takich przypadkach słyszeliśmy, to na pewno oni mogą przyczynić się do tego, że mamy taką a nie inna sytuację epidemiczną

- stwierdził.

Mamy szansę tę epidemię (jak każdą - bo nie różni w niczym od każdej innej) ograniczyć poprzez separację, ograniczając możliwość przenoszenia się wirusa między ludźmi. Nie ma innej drogi

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts