"Biedny Budka w trzy dni stracił szansę na utrzymanie przywództwa w PO. Kazał swoim posłom przyjechać do Sejmu i narazić się na zakażenie tylko po to, żeby podleczyć swoje kompleksy. Ośmieszył Kidawę-Błońską i do reszty skłócił swoją partię. Tego mu nie zapomną"

- napisał dziś Terlecki na Twitterze.

We wtorek odbyły się posiedzenia Prezydium Sejmu oraz Konwent Seniorów, podczas których marszałek Sejmu Elżbieta Witek przedstawiła propozycje zmian w regulaminie i wprowadzenia tam nowych rozwiązań dotyczących organizacji posiedzeń Sejmu w czasie epidemii i stanów nadzwyczajnych. Projektowane nowe reguły miałyby dotyczyć już piątkowego posiedzenia, na którym Sejm ma zająć się rządowym projektem pakietu antykryzysowego.

Witek poinformowała, że prezydium Sejmu przyjęło projekt uchwały o zmianie regulaminu Izby. Zgodnie z propozycjami, które marszałek Sejmu przedstawiła, na sali plenarnej ma być ograniczona liczba posłów - przedstawiciele każdego klubu, a pozostali posłowie mają mieć możliwość udziału w posiedzeniu Sejmu zdalnie.

Na późniejszej konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) oceniła, że w kwestii organizacji posiedzenia piątkowego Sejmu panuje chaos. Pytana o to, dlaczego wstrzymała się, a nie zagłosowała przeciw propozycjom marszałek Witek, odpowiedziała, że liczyła na to, że propozycje zgłoszone przez lidera PO Borysa Budkę zostaną zaakceptowane podczas posiedzenia Konwentu Seniorów. Kidawa-Błońska podkreśliła, że PO zgadza się i akceptuje ograniczenia wprowadzane przez rząd, ale prace Sejmu powinny być zgodne z prawem.

Lider PO Borys Budka krytykował marszałek Sejmu za organizację posiedzenia.

"PiS-owska większość w parlamencie niestety zajmuje się tylko i wyłącznie mydleniem oczu. Dzisiaj zamiast rozmawiać o treści, o najważniejszych rozwiązaniach pani marszałek Witek skupia się na formie, proponując rozwiązania, które są sprzeczne z polską konstytucją i regulaminem Sejmu"

- ocenił.

Budka podkreślił, że zgodnie z konstytucją istnieją trzy rodzaje stanów nadzwyczajnych, które mógłby wprowadzić rząd.

"Wspólnie z panią marszałek Kidawą-Błońską zaproponowaliśmy, by nowe rozwiązania regulaminowe mogły mieć miejsce tylko i wyłącznie wówczas, gdy zgodnie z polską konstytucją wprowadzony jest stan nadzwyczajny i z panią marszałek Kidawą-Błońską w imieniu klubu KO podkreślaliśmy, że nie ma możliwości, by ograniczać prace Sejmu w sytuacji, gdy nie ma formalnie stanu nadzwyczajnego"

- mówił lider PO.