Tzw. "tarcza antykryzysowa" opiera się na pięciu filarach. Tworzą je: obrona przed utratą miejsc pracy, wsparcie dla służby zdrowia, bezpieczeństwo systemu finansowego, wsparcie dla przedsiębiorców i inwestycji publicznych. 

Prezydent Andrzej Duda informował w sobotę, że w projekcie mają znaleźć się jednak rozwiązania, zgodnie z którymi zwolnieni z płacenia przez 3 miesiące składek na ZUS będą samozatrudnieni i mikroprzedsiębiorstwa zatrudniające do 9 osób, jeśli ich przychody spadły o więcej niż 50 proc. w stosunku do lutego. Składek tych nie będzie trzeba zwrócić w przyszłości. Ponadto w pakiecie ma znaleźć się gwarancja, że państwo dopłaci do pensji pracowników do 40 proc. średniego wynagrodzenia firmom, które utrzymają miejsca pracy.

Wojciech Murdzek, wiceminister rozwoju, zapytany przez Niezalezna.pl czy rozwiązania dla przedsiębiorców w tzw. tarczy antykryzysowej są wystarczające, odpowiedział:

Moim zdaniem rozwiązania są wystarczające, szczególnie, jeżeli chodzi o tę ostatnią propozycję dotyczącą ZUS-u.

Zdaniem wiceministra "oczywiście, można sobie wyobrazić sytuację, że przedsiębiorcy artykułują jeszcze inne potrzeby, natomiast te propozycje są propozycjami, które zawierają aspekty solidaryzmu w tej całej sytuacji".

Nie ma takiej możliwości, żeby powiedzieć, że przedsiębiorcy zostaną zrekompensowani ze wszystkiego, co stało się problematyczne i utrudnia życie. Natomiast wszystko to, co przedsiębiorcy, z odpowiedzialnością za sytuację artykułują, to myślę, że w tych rozwiązaniach znajduje odzwierciedlenie. Rzeczywiście, najczęściej artykułowane są kwestie płatności, bardzo często są artykułowane też sprawy leasingów oraz takie, które pozwalają firmom zachować potencjał, pracowników, przetrwać zastoje, zmniejszenie wymiaru pracy - to wszystko w tym pakiecie jest, czasami pojawiają się też bardzo szczegółowe rozwiązania

- wyjaśnił. 

Wojciech Murdzek podkreślił, iż "wydaje się, że sam pakiet, który wyraźnie przekracza 200 mld zł, to zjawisko bez precedensu".

Musimy też patrzeć na to, żeby to były wyważone, rozsądne, bardzo trudne, ale odpowiedzialne decyzje

- dodał.