Dekret ordynariusza tarnowskiego wchodzi w życie od środy i obowiązuje do odwołania.

W myśl dekretu wierni, którzy pragną skorzystać z posługi sakramentalnej, proszeni są o telefoniczny kontakt z duszpasterzami - jest ona nadal możliwa indywidualnie w kościołach i przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności.

Bp Jeż zaapelował do duszpasterzy, aby tam, gdzie jest to możliwe, zatroszczyli się oni o transmisje mszy z kościoła parafialnego, co pomoże umocnić jedność wiernych z parafią.

- W obecnej sytuacji w kościołach mogą przebywać wyłącznie kapłani i osoby życia konsekrowanego oraz ci, którzy indywidualnie korzystają z posługi sakramentalnej

- zaznaczył ordynariusz tarnowski.

Swoim dekretem ograniczył on obrzędy pogrzebu wyłącznie do stacji przy grobie z udziałem najbliższej rodziny, w liczbie nie większej niż pięć osób. W dniu pogrzebu można celebrować jedynie mszę św. żałobną bez udziału wiernych i ciała zmarłego. Mszę żałobną z udziałem wiernych – głosi dekret - należy odprawić, gdy ustanie stan epidemii, po ustaleniu terminu z rodziną zmarłego.

Bp Jeż nakazał duchownym, aby powstrzymali się od wynoszenia Najświętszego Sakramentu poza mury kościoła, za wyjątkiem zanoszenia komunii świętej w formie wiatyku. Posługę osobom chorym i w podeszłym wieku ograniczył do przypadków niebezpieczeństwa śmierci.

- Przypominam, że przepisy państwowe wykluczają kontakt z osobami przechodzącymi kwarantannę, w związku z tym kapłani nie powinni się do nich udawać, z wyjątkiem niebezpieczeństwa śmierci. Zalecenia te dotyczą także kapelanów szpitali

 - wskazał biskup.

Biskup tarnowski przypomniał, że nie ma możliwości spowiedzi przez środki komunikacji elektronicznej, np. telefon, komunikator internetowy itp.

Bp Jeż zapowiedział, że szczegółowe zasady dotyczące celebracji Wielkiego Tygodnia i Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego w diecezji tarnowskiej wraz z oktawą zostaną podane w osobnym dokumencie.

- Zarządzenia proszę przyjąć w duchu troski o zdrowie zarówno wiernych świeckich, jak i duszpasterzy. Musimy nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości, szukając rozwiązań, które choć wydają się rygorystyczne, to jednak zapewnią nam bezpieczeństwo oraz pozwolą w przyszłości na swobodne sprawowanie posługi sakramentalnej

 - podkreślił hierarcha.