"Dziennik Gazeta Prawna" przypomina, że rezygnacja z zakazu handlu w niedziele to "jedna z propozycji zgłoszona przez firmy z branży do projektu tarczy antykryzysowej".

Jak podano w artykule, "w pierwotnym pakiecie antykryzysowym rząd zakładał, że handel we wszystkie niedziele zostanie przywrócony okresowo". "Później informacje te zdementowała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz wskazując, że na razie dopuszczone jest jedynie niedzielne zaopatrywanie w towar sklepów" – czytamy.

Dziennik zwraca uwagę, że "odwieszenie zaopatrzenia w niedzielę było proste". "Na taki krok pozwala ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę, święta oraz niektóre inne dni. Ale przywrócenie sprzedaży wymagałoby już nowelizacji przepisów. Zielone światło musiałoby dać Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej" – wyjaśnia.

MRPiPS w odpowiedzi na pytanie "DGP", czy rozważa liberalizację przepisów, odpowiedziało, że "na bieżąco monitoruje sytuację".

"Na razie, w okresie trwania epidemii, nie przewidujemy odwieszenia zakazu. To nie wchodzi w grę, stwarzałoby dodatkowe zagrożenie dla pracowników. Możemy wrócić do rozmów, gdy sytuacja wróci do normy i kiedy poznamy faktyczny wpływ koronawirusa na polski handel. Wówczas będziemy zastanawiali się nad tym, jakie rozwiązania będą najbardziej korzystne do tego, by ożywić sprzedaż

– tłumaczy wiceminister w resorcie rodziny i pracy Stanisław Szwed.

Według gazety zniesienia zakazu, ani teraz, ani w przyszłości, nie chcą pracownicy. Przewodniczący handlowej Solidarności Alfred Bujara zapowiada, że związki zawodowe będą walczyć wraz z pracownikami o pozostawienie wolnych niedziel w handlu.