Respirator drukowany drukarką 3D

zdjęcie ilustracyjne / KoalaParkLaundromat, pixabay

  

„Respirator ostatniej szansy”, czyli sprzęt wspomagający oddychanie, zaprojektowali inżynierowie jednej z krakowskich firm. Zastrzegają, że nie zastąpi on profesjonalnego urządzenia; może być jednak pomocny w krajach, w których sytuacja w służbie zdrowia jest trudna.

Zespół polskich inżynierów opracował i udostępnił za darmo projekt urządzenia wspomagającego oddychanie, które może być wydrukowane na drukarce 3D. Łączny koszt komponentów VentilAid, stworzonego przez krakowską firmę Urbicum, wynosi ok. 200 zł.

Urządzenie będzie różniło się od tradycyjnego respiratora w sposób znaczący. Respiratory medyczne to urządzenia sterowane komputerowo, pozwalające na pełną hospitalizację pacjenta. Respirator 3D to projekt urządzenia ostatniej szansy do zastosowania wtedy, kiedy nic innego nie jest dostępne.

Nasz produkt nie może być certyfikowany medycznie w Europie czy w krajach rozwiniętych. Został oparty o jak najtańsze, jak najprostsze elementy technologiczne i druk 3D, a zaprojektowany tak, aby mógł być wykonany w niemal każdym miejscu na świecie, przy użyciu tych materiałów, które są lokalnie dostępne

- wyjaśnił Szymon Chrupczalski współtwórca przedsięwzięcia.

Współtwórca projektu przypomniał, że pomysł na jego realizację narodził w czasie, kiedy kolejne kraje walczą z epidemią koronawirusa, a sytuacja w służbie zdrowia wielu z nich, m.in. Włoch jest bardzo trudna. Niewykluczone, że „respiratory ostatniej szansy” będą potrzebne także w innych krajach.

Projekt dostępny jest dla wszystkich - każdy może go modyfikować, jednak jego twórcy podkreślają, że na obecnym etapie nie nadaje się on do użytku; konieczne są dalsze testy i badania. Apelują o pomoc do społeczności - lekarzy, anestezjologów i techników szpitalnych z doświadczeniem w pracy z respiratorami. Proszą też o wsparcie inżynierów specjalizujących się w druku 3D oraz menedżerów, którzy mogą pomóc im rozwijać projekt. Konieczne jest ich wsparcie m.in. przy testowaniu - tak, aby produkt był bezpieczny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pap, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Stan klęski żywiołowej - a co z odszkodowaniami dla korporacji? Prof. Krysiak dla Niezalezna.pl

prof. Zbigniew Krysiak / telewizjarepublika.pl/screenshot

  

- Wprowadzenie stanu wyjątkowego w sytuacji nieuzasadnionej powodowałoby, że zagraniczne korporacje mogłyby - nie radząc sobie, czy też źle funkcjonując – dochodzić roszczeń od Skarbu Państwa. (...) Kreowałoby to sytuację, którą zwyczajowo określamy jako „okazję, która czyni złodzieja” - mówi w rozmowie z Niezalezna.pl prezes Instytut Myśli Schumana i wykładowca Szkoły Głównej Handlowej prof. Zbigniewa Krysiak.

Politycy opozycji postulują wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, co ich zdaniem mogłoby służyć zgodnemu z prawem „przesunięciu” terminy wyborów prezydenckich. Nie przemawia do nich fakt, że wiązałoby się to z konsekwencjami wynikającymi z ustawy z dnia 22 listopada 2002 r. o wyrównywaniu strat majątkowych z powodu ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela. 

[polecam:https://niezalezna.pl/321650-czarnek-o-wprowadzeniu-stanu-kleski-zywiolowej-beneficjentami-bylyby-wielkie-koncerny]

Ustawa ta mówi o konieczności wypłat z tytułu strat dla poszkodowanych w związku z wprowadzeniem jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, a wypłaty te dokonywane miałyby być ze Skarbu Państwa. 

O komentarz dotyczący możliwych skutków wprowadzenia w Polsce stanu klęski żywiołowej spytaliśmy prezesa Instytutu Myśli Schumana i wykładowcę Szkoły Głównej Handlowej prof. Zbigniewa Krysiaka.

- Wprowadzenie stanu wyjątkowego ma na celu doprowadzenie do „normalności” i jest właściwe w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z problemami tworzącymi zaburzenia funkcjonowania w społeczeństwie lub w gospodarce

- powiedział prof. Zbigniew Krysiak.

- Wówczas wprowadzenie stanu wyjątkowego jest mechanizmem, który ma przywrócić „normalność”. My obecnie nie mamy takiej sytuacji, która – mówiąc o gospodarce – odchodzi od „normalności”, ponieważ musiałyby jej towarzyszyć takie zjawiska, jak np. fala strajków, czy jakieś zamieszki. One są czynnikami, na które mamy wpływ i tworzymy mechanizmy, które mogą doprowadzić do przywrócenia kondycji gospodarczej

- dodał nasz rozmówca.

Jak ocenił, wprowadzając stan wyjątkowy, doprowadzilibyśmy do pogłębienia "nienormalności" funkcjonowania w gospodarce. 

- Zwykle w stanach wyjątkowych podmioty gospodarcze stają się w pewnym sensie bardziej „obezwładnione”, oczekują pewnych dyrektyw, zdają się bardziej na funkcjonowanie rządu, na regulacje oraz systemy zarządzania przez różne instytucje rządowe i samorządowe. Zatem w ten sposób uczynilibyśmy mniej sprawną i dysfunkcyjną gospodarkę

- podkreślił ekspert, dodając, że „w myśleniu opozycji o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej brakuje elementarnej logiki”.

- Zredukowanie kreatywności i elastyczności przedsiębiorstw, w sytuacji takiej etiologii, takiej przyczyny dysfunkcji gospodarki z powodu koronawirusa, wymaga tym bardziej elastycznych mechanizmów, czyli utrzymania zdolności przedsiębiorstw do kreatywności

- mówił prof. Zbigniew Krysiak, a jako przykład wspomnianej kreatywności przedstawił restauracje i punkty gastronomiczne. - Obecnie są np. takie, których obroty zwiększyły się trzykrotnie, bo potrafią serwować swoje potrawy, dowożąc je bezpośrednio do klientów itd. – zauważył.

Zdaniem naszego rozmówcy, spełnienie postulatu opozycji „wprowadzałoby silną dysfunkcję i paraliż autonomicznej zdolności funkcjonowania przedsiębiorstw”. Ekspert wskazał także na możliwe konsekwencje finansowe dla Skarbu Państwa.

- Wprowadzenie stanu wyjątkowego w sytuacji nieuzasadnionej, którą wcześniej opisałem, powodowałoby, że różne podmioty, np. zagraniczne korporacje, mogłyby - nie radząc sobie, czy też źle funkcjonując – dochodzić roszczeń od Skarbu Państwa. Jako przyczynę złej kondycji, mogłyby wskazywać właśnie regulacje związane z obostrzeniami stanu klęski żywiołowej. Wtedy miałyby podstawę do roszczeń

- ocenił.

- Zarzuty ze strony korporacji są możliwe, ponieważ niestety są takie firmy które nie liczą się trudnościami, z kryzysem, ale rządzi nimi jedynie chciwość. Mieliśmy z taką sytuacją do czynienia podczas innego kryzysu, 12 lat temu w Stanach Zjednoczonych. Firma AIG [American International Group - red.], która przez lata dobrze funkcjonowała - a tuż przed wspomnianym kryzysem i w jego trakcie wszelkie parametry i wskaźniki jej dotyczące były znakomite – raptem w czasie kryzysu wykorzystała taką sytuację, w której może sięgnąć po pieniądze rządowe i uzyskać dodatkowe profity. Zatem wprowadzanie mechanizmów stanu wyjątkowego przez państwo kreowałoby sytuację, którą zwyczajowo określamy    jako „okazję która czyni złodzieja”.

- powiedział prof. Krysiak.

- Roszczenia tych firm nie dotyczyłyby z pewnością zarzutów dotyczących utraty zysków, z powodu zmiany warunków rynkowych – to trzeba podkreślić - ale korporacje te wykorzystywałyby argument, że właśnie wprowadzenie np. stanu klęski żywiołowej pogorszyło niejako sytuację rynkową. Mimo, że w ogólności ten stan rynku pogorszył się w wyniku epidemii koronawirusa – to jest oczywiste i to widzimy – to pojawiłby się zapewne dodatkowy zarzut, że nie rynkowe mechanizmy doprowadziły do ich gorszej sytuacji, ale nieuzasadnione wprowadzenie stanu wyjątkowego

- wskazał ekspert.

Zdaniem prof. Krysiaka, dodatkowym argumentem dla firm, które dochodziłyby swoich roszczeń, mógłby być fakt, że w czasie stanu wyjątkowego dysponowanie ich aktywami mogłoby być w dyspozycji władz samorządowych czy rządowych. – Mogłyby się pojawić także argumenty, że aktywa te straciły swoją wartość, np. nastąpiła utrata wartości rynkowej fabryki, czy nieruchomości itd. – mówił prof. Krysiak.

- Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, oprócz tego, że nie ma obecnie żadnego uzasadnienia, prowadziłoby do takich właśnie konsekwencji

- podsumował nasz rozmówca.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts