- To nie jest żadna kalkulacja polityczna, to jest racjonalne i odpowiedzialne podejście, z którą nigdy wcześniej nie spotkał się polski parlament. Od 100 lat nie mieliśmy takiej sytuacji

- przypomniała.

Nikt nie jest na to przygotowany i nie ma w związku z tym żadnych przepisów, które by określały, jak należy pracować w takiej sytuacji.

- Przestrzegamy konstytucji, bo każdy poseł może wziąć udział w obradach Sejmu. Nigdzie nie jest napisane, że ten Sejm musi się odbyć tutaj. Pamiętamy, że mieliśmy w historii obrady, poza tym budynkiem

- przypominała podczas konferencji w gmachu Izby.

Zapowiedziała, że w środę, albo czwartek spotka się zdalnie z członkami prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów, żeby jeszcze raz przedyskutować, omówić i próbować dojść do porozumienia.

- Dobrze by było, żeby nikt nie mówił, że łamiemy prawo, łamiemy konstytucję, natomiast staramy się, ustalić czy przygotować takie przepisy, które z jednej strony gwarantowałyby zgodnie z konstytucja udział w posiedzeniu, z jednoczesnym obowiązkiem Sejmu do stanowienia prawa, na które czekają obywatele

 - powiedziała Witek dziennikarzom. 


Sejm RP na najbliższym posiedzeniu będzie pracował w zupełnie nowej konwencji

- Jeżeli nic się nie zmieni do jutra, to w piątek na posiedzeniu na Sali Plenarnej byłaby ograniczona liczba posłów, żeby każdy klub miał swoją reprezentację, a pozostali posłowie, również ci, którzy są w kwarantannie, żeby mogli brać udział w posiedzeniu Sejmu, ale zdalnie

- poinformowała dziś marszałek Sejmu Elżbieta Witek.