Chodzi o 32 miliony masek chirurgicznych i 6 milionów masek filtrujących FFP2, które zostały zniszczone, ponieważ upłynęła data ich ważności i stały się bezużyteczne.

Z dokumentów uzyskanych przez francuskojęzyczny tygodnik "Le Vif", na który powołuje się "Brussels Times", wynika, że rząd belgijski podjął tę decyzję i postanowił jednocześnie nie zastępować starych maseczek nowymi, uzasadniając to właściwym gospodarowaniem pieniędzmi podatników.

Zapasy masek zostały zgromadzone w 2006 r. przez ówczesnego ministra zdrowia, a w 2009 r. zostały wymienione na nowe przez kolejnego ministra, gdy świat przygotowywał się na pandemię H1N1, potocznie zwaną "świńską grypą".

Powołując się na raport Belgijskiej Grupy ds. Zarządzania Ryzykiem (RMG), organu doradczego rządu i jednego z koordynatorów w walce z pandemią koronawirusa w Belgii, "Le Vif" napisał, że maski zostały zniszczone w 2019 roku.

"Stare rezerwy strategiczne (...) były w złym stanie, dlatego maski stały się bezużyteczne"

- przekazał belgijski rząd tygodnikowi.

Według "Brussels Times" nakaz zniszczenia masek wydano w 2017 roku. W takim razie ministerstwo zdrowia miało "trzy lata zamiast jednego roku na uzupełnienie rezerw" - podały belgijskie media.

Rząd przekazał, że powody rezygnacji z wymiany masek, których termin ważność upłynął, "były złożone" i że powstaje "strategiczny" plan dotyczący rezerw.

"(Decyzja) jest oczywiście bardzo złożona i wymaga dużo więcej czasu (...), ale kupowanie masek bez planu oznacza marnowanie pieniędzy podatników. (...) Poprosiliśmy publiczną służbę zdrowia o nowy plan strategiczny - nie tylko plan szybkiego zakupu masek, które musiałyby zostać zniszczone kilka lat później, ale o kompleksowe rozwiązanie, aby uniknąć powtarzania błędów z przeszłości"

- to odpowiedź belgijskiego rządu, który - według "Brussels Times" - miał otrzymać "Le Vif".

Szpitale, wirusolodzy i pracownicy służby zdrowia, którzy starają się powstrzymać pandemię koronawirusa w Belgii, wezwali społeczeństwo do przekazania masek do pobliskich szpitali. W ubiegłym tygodniu chiński gigant handlu detalicznego online Alibaba przekazał darowiznę kilku milionów masek do Belgii.

526 nowych zakażeń koronawirusem i 34 zgony osób zakażonych stwierdzono w Belgii w ciągu ostatniej doby - poinformowały we wtorek władze tego kraju. "Jesteśmy w środku pandemii" - powiedział rzecznik belgijskiego centrum kryzysowego Benoit Ramacker.

Łączna liczba osób w Belgii, u których stwierdzono do tej pory występowanie SARS-CoV-2, wynosi 4269. W całym kraju z powodu Covid-19 zmarły w sumie 122 osoby; większość z nich miała powyżej 65 lat.

Centrum kryzysowe ostrzega, że rzeczywista liczba infekcji jest wyższa, ponieważ nie wszyscy mogą zostać poddani testom.

1859 osób zakażonych koronawirusem przebywa w belgijskich szpitalach, a w ciągu ostatniej doby ich liczba wzrosła o 256. Na oddziałach intensywnej terapii leczonych jest 381 pacjentów, z czego od poniedziałku przybyło ich 59. Belgia dysponuje obecnie 2650 łóżkami na oddziałach intensywnej terapii. Jak odtąd 410 osób opuściło szpitale.

W Belgii od 18 marca obowiązują specjalne procedury dotyczące wychodzenia z domu i przemieszczania się, wprowadzone w celu spowolnienia rozprzestrzeniania się koronawirusa. Ograniczenia dotyczące całej ludności mają być utrzymane co najmniej do 5 kwietnia.