MKOl znalazł się pod presją niektórych środowisk sportowych, ponieważ pomimo pandemii koronawirusa utrzymywał, że igrzyska w stolicy Japonii odbędzie się zgodnie z planem, tj. od 24 lipca do 9 sierpnia. Obecnie sportowy świat praktycznie zamarł, niemal wszystkie zawody zostały odwołane bądź przełożone. Kwalifikacje olimpijskie w niektórych dyscyplinach nie mogą się odbyć.

Aby chronić zdrowie wszystkich zaangażowanych i przyczynić się do zahamowania rozprzestrzeniania się COVID-19, Komitet Wykonawczy MKOl ogłasza, że organizacja zwiększy liczbę planowanych scenariuszy igrzysk olimpijskich w Tokio. Te scenariusze dotyczą modyfikacji istniejących planów, w myśl których igrzyska rozpoczną się 24 lipca, oraz możliwych zmian terminu ich rozpoczęcia

- napisał Bach w oświadczeniu, opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej MKOl.

MKOL pod naciskiem opinii publicznej dopuścił w końcu możliwość przełożenia igrzysk olimpijskich

Podkreślił też, że zupełne odwołanie imprezy nie wchodzi w grę. "To nie rozwiązałoby niczyich problemów" - zaznaczono w komunikacie.

Na całym świecie odnotowano już 322 tys. przypadków koronawirusa, ponad 13,7 tys. ludzi zmarło. Sportowcy nie mogą wyjeżdżać na zgrupowania, wielu z nich nie ma nawet warunków do normalnego treningu.