Zamiast w Bełchatowie, gdzie swoje mecze rozgrywa w tym sezonie Raków, drużyny spotkały się na stronie internetowej kurnik.pl. To właśnie na niej można zagrać w literaki, czyli internetową wersję scrabble. Zespoły reprezentowali pracownicy działów marketingu i komunikacji.

Mecz trwał 2x15 minut. W pierwszej połowie ŁKS ułożył słowa, które dały 266 punktów, a rywale uzyskali 219. Druga część była bardziej wyrównana, ale znów ostatecznie górą byli łodzianie. Tym razem zwyciężyli 238-225 i w całym spotkaniu 2:0.

- Emocje były, szczególnie w drugiej połowie. W poprzedniej kolejce za pośrednictwem Twittera pokonaliśmy Górnika Zabrze w statki. Na konfrontację z Jagiellonią Białystok będziemy chcieli wymyśleć coś nowego, bo dobrych żartów nie opowiada się dwa razy

- powiedział PAP rzecznik prasowy ŁKS Bartosz Król.

Na to nietypowe spotkanie Raków sprzedawał nawet... wirtualne bilety. "Wejściówki" były do nabycia w trzech cenach - 17, 23 i 50 zł.

- Udało się sprzedać około 200 biletów. Pieniądze przeznaczymy na bieżącą działalność klubu. Kibice nas wspierają w tych trudnych czasach i bardzo jesteśmy im za to wdzięczni

 - podkreśliła rzeczniczka częstochowskiego klubu Daria Wollenberg.

W piątek władze Ekstraklasy poinformowały, że z powodu pandemii koronawirusa zawieszenie rozgrywek zostało przedłużone co najmniej do 26 kwietnia. Niewykluczone, że w ich miejsce pojawi się w jakiejś formie regularna, wirtualna rywalizacja.

"Na razie wszystko jest na etapie burzy mózgów" - zdradziła Wollenberg.