Dziś przed południem pierwsi żołnierze przybyli do Katalonii, gdzie pomagają m.in. przy dezynfekcji lotniska El Prat w Barcelonie oraz portu morskiego w tym mieście.

Tymczasem w związku z nasilającą się liczbą zakażeń i zgonów hiszpańskie organizacje reprezentujące środowiska żołnierzy, policjantów i członków innych służb mundurowych skierowały do rządu Pedra Sancheza wniosek o przyznanie im w związku z pandemią statusu pracowników zatrudnionych w warunkach szkodliwych.

- Stoimy na pierwszej linii walki z koronawirusem i chcemy zostać uznani za pracowników wykonujących pracę w warunkach wysokiego ryzyka

 - wyjaśnili w komunikacie autorzy wniosku.

Według opublikowanych dziś danych ministerstwa zdrowia Hiszpanii w ciągu ostatniej doby liczba zmarłych na koronawirusa w tym kraju wzrosła o 209, zaś infekcji zwiększyła się o 3,4 tys. To rekordowa dynamika zgonów i zakażeń w Hiszpanii.

Z szacunków hiszpańskich służb sanitarnych wynika, że do wczesnego popołudnia liczba zmarłych na koronawirusa w Hiszpanii wzrosła do 767, zaś zainfekowanych do ponad 17,1 tys. Dane te, jak wskazują media, szybko się jednak zmieniły i do godz. 15.00 zanotowano 40 kolejnych zgonów na Covid-19.

W dalszym ciągu władze sanitarne Hiszpanii nie są w stanie sprecyzować okresu, w jakim miałby nastąpić w tym kraju szczyt epidemii Covid-19. Wprawdzie niektórzy przedstawiciele środowiska medycznego oczekują, że należy się tego spodziewać jeszcze w marcu, ale minister zdrowia Salvador Illa nie potwierdził tej opinii.

- Najbliższe dni będą bardzo trudne w walce z rozszerzającą się pandemią koronawirusa. Nie uważam, że doszliśmy do momentu jej szczytu w Hiszpanii

 - powiedział Illa na dzisiejszej konferencji prasowej w Madrycie.