Co w nas zostało z "Solidarności"?

Śląska "Solidarność" była największą w Polsce. Nic dziwnego, że na miejsce zawarcia porozumień sierpniowych została wybrana obok stoczni w Gdańsku i Szczecinie także dzisiejsza kopalnia "Zofiówka" w Jastrzębiu-Zdroju (również rzadziej przywoływane porozumienia katowickie podpisano w dawnej Hucie Katowice w Dąbrowie Górniczej). Historyk Robert Ciupa, dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach pokazuje nam ile zostało w nas pamięci o "Solidarności", po 40 latach od jej utworzenia.

Agnieszka Kołodziejczyk

Czego nauczyła nas "Solidarność"?
Gdybyśmy przeczytali dzisiaj "Porozumienia Gdańskie" większość zapisów byłaby w pełni aktualna. (Oczywiście część punktów w dobie gospodarki kapitalistycznej, np. wiek emerytalny wynoszący 55 lat, wydaje się niemożliwa do spełnienia, ale musimy pamiętać, że robotnicy pracowali wtedy w o wiele trudniejszych niż dziś warunkach). Zapisy dot. godności człowieka, godności pracy, zasad BHP są uniwersalne. Poza tym "Solidarność" pokazała nam, że trzeba wzajemnie z sobą rozmawiać, że potrzebny jest dialog, nigdy nie jesteśmy w stanie załatwić spraw tylko przepisami i ustawami.  By powstało coś ważnego, trzeba się porozumieć.

NSZZ ma dalej wiele do zrobienia, np. wolne soboty i niedziele wprowadzono dopiero teraz! To tym bardziej ważne, w roku gdy obchodzimy 40-lecie utworzenia związku.
My też zastanawialiśmy się w naszej instytucji, ile zostanie w ludzkiej pamięci po "Solidarności". Dziś wszyscy czujemy, że wydarzenia miały miejsce niedawno, żyją ich świadkowie. My historycy szukamy tego, co w przestrzeni kultury zostanie na stałe. Podobnie jak szuka się tego, co zostało po Cesarstwie Rzymskim, czy po II wojnie światowej. Mamy relacje historyczne związane z "Solidarnością", dokumenty które znajdują się w archiwach, zdjęcia, trochę filmów. Jeśli chodzi o nasz region jest tego bardzo niewiele. Na szczęście okazało się, że mamy bardzo wiele znaczków poczty podziemnej. (Podziemnej, bo oficjalnie takich znaczków nie wydawano!). Są interesujące, niektóre to małe dzieła sztuki. Powstawały w podziemnych drukarniach, a czasem robili je zwykli ludzie. W tamtym czasie (ale i teraz) to jest przekaz pamięci. (Kiedyś takie znaczki i koperty poczty podziemnej były robione w obozach jenieckich, potem przygotowywały je osoby internowane). Znaczki podziemnej "Solidarności" pokazywały m.in. kościoły, przywódców ruchu. I co wydaje się zupełnie zaskakujące dzisiaj na jednym blankiecie są Andrzej Gwiazda, Henryk Wujec, Lech Wałęsa. Dziś pewnie nawet nie udałoby się tych postaci sfotografować stojących razem. A co najważniejsze, i to jest światło tamtych czasów, na znaczkach pojawia się temat Katynia, Żołnierzy Wyklętych, ks. Jerzego Popiełuszki (patrona "Solidarności"), Księży Niezłomnych, KPN-u. Także Bitwy Warszawskiej z 1920 r., Józefa Piłsudskiego, czy wreszcie Jana Pawła II, który był wydawany również w oficjalnych wydawnictwach "Poczty Polskiej". Podziemne wydawnictwa znacznie częściej pokazywała naszego papieża. Część zbiorów pokazujemy na naszej wystawie w Katowicach. Chcemy ją też zaprezentować w Warszawie, (m.in. na poczcie głównej, "Poczta Polska" jest partnerem ekspozycji), może w budynku Sejmu. Chcielibyśmy też, by trafiła do Gdańska, Wrocławia. Wystawa ma charakter edukacyjny, dlatego planujemy wydanie katalogu z szerokim opisem tła historycznego.

W woj. śląskim mamy wiele miejsc związanych z "Solidarnością". W Katowicach miała miejsce krwawa pacyfikacja górników kopalni "Wujek". Z kolei w dawnej Hucie Katowice podpisano "Porozumienia katowickie", a "Porozumienia jastrzębskie" w kopalni "Manifest lipcowy" - obecnej "Zofiówce".
W pamięci ludzi z tamtych czasów funkcjonują trzy porozumienia: "Szczecińskie", "Gdańskie", "Jastrzębskie". Zdaje się, że wtedy nie doceniano roli "Porozumień katowickich", ich sygnatariusze nie umieli pokazać, ile dzięki nim spraw uporządkowano. Woj. śląskie to największy region "Solidarności" w Polsce. Porozumienia podpisane tutaj i to, co się wydarzyło w kopalni "Wujek" przypominają nam o tym, że za idee "Solidarności" ludzie gotowi byli oddać życie. I to się właśnie stało. Śmierć 9-ciu górników z "Wujka" pokazuje wartość "Solidarności". Za nią została przelana krew. Ta kopalnia jest miejscem symbolicznym dla wydarzeń stanu wojennego. Ta przestrzeń, jeśli chodzi o powstanie "Solidarności" równa jest Gdańskowi. Tutaj rzeczywiście "Solidarność" się wykuła.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

Agnieszka Kołodziejczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo