Pierwszą samotną procesję z relikwiami św. Antoniego, ks. Mirosław Matuszny, podjął we wtorkowy wieczór. Przed wyruszeniem kapłana, w kościele pw. Nawrócenia św. Pawła w Lublinie odbyła się msza św. w intencji oddalenia zarazy oraz przeciw niebezpieczeństwu utraty wiary.

- Zwłaszcza w chwilach trudnych uciekaliśmy się do Boga i świętych Patronów. Dziś po raz pierwszy, chcę przejść ulicami naszej parafii z relikwiami św. Antoniego i błogosławieństwem. Nie twórzmy procesji, ale wystawmy w oknach figury świętego patrona i stańmy z różańcami w oknach. Chcę, abyśmy umieli udawać się pod opiekę Tego, który wszystko może

– mówił podczas liturgii ks. Matuszny.

Następnie lubelski proboszcz, ubrany w fioletową kapę przeszedł ulicami swojej parafii z relikwiami franciszkanina z Padwy, modląc się na różańcu i błogosławiąc parafianom. Samotną procesję ulicami Lublina ks. Matuszny planuje kontynuować w kolejnych dniach.

We wpisie zamieszczonym dzisiaj na swoim blogu, ks. Mirosław Matuszny zachęca do modlitwy do św. Antoniego.

"Stańmy pomiędzy 19.00 a 20.00 z obrazkiem św. Antoniego (jeśli nie mamy, możemy przecież wydrukować z Internetu), krzyżem i świecą w oknie. Zjednoczmy się na modlitwie. Przyjmując Ciało Pańskie róbmy to z jeszcze większym szacunkiem niż dotychczas, pamiętając, jak łatwo jest zbanalizować najświętsze rzeczy. Nieśmy nadzieję, wzrastajmy w wierze i kierujmy się przykazaniami miłości Boga i bliźniego. Kiedyś gdy to wszystko minie popielgrzymujemy znów do naszych świątyń, aby odśpiewać dziękczynne Te Deum, a może i do groby św. Antoniego aby podziękować za ocalone życie i wiarę. Od powietrza, głodu, ognia, wojny i utraty wiary, zachowaj nas Panie…"

- czytamy we wpisie duchownego.

W ostatnich dniach część duchownych w Polsce podjęła w swoich parafiach inicjatywy samotnych procesji m.in. z Najświętszym Sakramentem lub - tak jak ks. Matuszny - z relikwiami świętych. Podobne gesty dostrzec można w zmagających się z epidemią Włoszech.