Ulice amerykańskich miast są opustoszałe; w wielkich aglomeracjach ruch odbywa się płynnie, nawet w godzinach szczytu. W wielu stanach zamknięte są szkoły, urzędy, restauracje oraz bary. Znaczna część instytucji pracuje zdalnie. Coraz więcej firm zmuszonych jest jednak do zawieszenia swojej działalności. Zwalnianych jest wielu pracowników.

Z powodu pandemii koronawirusa Statua Wolności w Nowym Jorku, symbol USA, jest od poniedziałku zamknięta dla zwiedzających. Nieczynne są również: Pomnik Waszyngtona w stolicy kraju, wyspa Alcatraz ze słynnym nieczynnym więzieniem w Zatoce San Francisco oraz Disneyland.

We wtorek gubernator Nevady, Steve Sisolak, zarządził zamknięcie kasyn. Dotyczyć to będzie również obiektów w Las Vegas, mieście-symbolu dla lubiących hazard. Otwarty jest natomiast Park Narodowy Wielkiego Kanionu. Obsługujące go firmy turystyczne zawiesiły jednak działalność.

Według ostatnich danych w Stanach Zjednoczonych koronawirus zaatakował ponad 5 tys. osób; zmarło co najmniej 100.

Największe ogniska zakażeń w USA znajdują się w stanach Waszyngton i Nowy Jork oraz w Kalifornii. Ostatnim stanem, w którym nie wykryto koronawirusa była Wirginia Zachodnia - we wtorek poinformowano o przypadku Covid-19 również tam.