Syn premiera współpracował z oszustem

  

Afera Amber Gold zatacza coraz szersze kręgi. Właściciel firmy Marcin Plichta oskarża nadzór finansowy i tajne służby o niszczenie jego spółek. Wczoraj potwierdził, że osobiście zawarł umowę z Michałem Tuskiem, synem premiera.

Tusk junior wykonywał usługi dla OLT Express Sp. z o.o., której prezesem jest Marcin Plichta. Te prywatne linie lotnicze wstrzymały wszystkie loty i złożyły wniosek o upadłość. Co ciekawe, Michał Tusk od marca jest równocześnie pracownikiem Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, który jest współwłasnością samorządu i państwowej spółki.

– Sytuacja jest klasycznym konfliktem interesów – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” poseł PiS Przemysław Wipler. – Z lotniskiem w Gdańsku konkurują nie tylko np. lotniska niemieckie, ale i wszystkie podmioty, które pracują na rzecz tego lotniska, świadczą usługi. Również podmioty, które płacą temu lotnisku – dodaje.

Nieoczekiwanie w niedzielę wieczorem, kilkanaście godzin przed konferencją prasową Marcina Plichty w internetowym wydaniu „Gazety Wyborczej” ukazał się wywiad z Michałem Tuskiem. Przyznał w nim, że świadczył usługi dla OLT Express, za które dostawał miesięcznie 5,5 tys. zł, czyli znacznie więcej, niż otrzymywał w  swojej podstawowej pracy w gdańskim porcie lotniczym. Z wypowiedzi syna premiera wynika, że co najmniej trzykrotnie spotkał się z Mariuszem Plichtą.

– Osobiście podpisałem z  nim umowę – powiedział wczoraj na konferencji prasowej Plichta i zapowiedział, że współpracy OLT Express z  Michałem Tuskiem będzie poświęcona osobna konferencja prasowa.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Guaido: nie kupujcie wenezuelskiego złota

Juan Guaido / youtube.com/printscreen

  

Uczestniczący w konferencji w Davos Juan Guaido, który w ub.r. ogłosił się prezydentem Wenezueli, zaapelował do państw UE, by odżegnały się od handlu wenezuelskim "krwawym złotem", ponieważ zyski z niego służą finansowaniu rządów Nicolasa Maduro.

Juan Guaido, który jako tymczasowy prezydent Wenezueli jest uznawany przez rządy 60 państw, zasugerował, by wenezuelskie "krwawe złoto" było traktowane na rynku międzynarodowym podobnie jak tzw. krwawe diamenty, pochodzące z miejsc, gdzie toczą się konflikty zbrojne lub panuje przemoc.

Na rynku diamentów obowiązuje zasada, że jeśli nieznane jest źródło pochodzenia kamienia, to jest wysoce prawdopodobne, że pochodzi on z kraju, gdzie toczy się wojna. Produkt taki wypada z rynku, bo nie można udokumentować jego proweniencji. Nielegalne wydobycie diamentów umożliwia zakup broni czy utrzymanie się u sterów władzy dyktatorów - przypominają agencje.

Podczas spotkania z mediami, które odbył po wygłoszeniu przemówienia do uczestników konferencji w Davos, Juan Guaido powiedział, że Maduro przekazał "lojalnym wobec niego wojskowym" kontrolę nad wenezuelskimi kopalniami złota.

"W pewnym sensie wenezuelska dyktatura wykorzystuje Europę do obchodzenia sankcji nałożonych na Wenezuelę, zwłaszcza, jeśli chodzi o kwestię złota"

- oświadczył Guaido.

Według lidera powinna "podjąć niezwłoczne działania w tej sprawie" i ukrócić proceder. "Tym bardziej, że (UE) ma w tej dziedzinie doświadczenia z przeszłości" - dodał Guaido, przypominając sprawę "krwawych diamentów".

W 2016 r. Unia Europejska uzgodniła przepisy zobowiązujące biznes w krajach unijnych do weryfikowania źródła dostaw cyny, tantalu, wolframu i złota. Te cenne metale często występują w strefach krwawych konfliktów. Przy ich wydobyciu dochodzi do drastycznych przypadków łamania praw człowieka. Podobne regulacje zostały przyjęte następnie w odniesieniu do diamentów.

Mówiąc o perspektywie dalszych rządów Maduro i stabilności jego reżymu, Guaido sugerował, że lider Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (PSUV) "popierany jest przez niewielu, głównie przez naczelne dowództwo sił zbrojnych".

Przywódca wenezuelskiej opozycji wyraził przy tym pogląd, że 80 proc. kadry oficerskiej wenezuelskich sił zbrojnych wymaga natychmiastowej wymiany.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts