Zarówno wśród Niemców, jak i w niemieckiej prasie zwraca się uwagę, że pewne działania podjęto zbyt późno. Polska jest postrzegana jako kraj, który zareagował lepiej

– mówi Józef Galiński, przewodniczący klubu „Gazety Polskiej” Berlin-Brandenburg.

W Niemczech jestem od 35 lat i pierwszy raz zdarzyło się, że w piątek i sobotę brakowało niektórych towarów, głównie papieru toaletowego, ręczników papierowych, niektórych środków czystości itp. Ale paniki nie widać, zwykli mieszkańcy podchodzą spokojnie do całej tej sytuacji

– podkreśla Józef Galiński.

Dziś w Berlinie miało odbyć się spotkanie związane z obchodami 30-lecia pierwszych wolnych wyborów do Izby Ludowej NRD, na które zaproszeni zostali działacze berlińskiego klubu „Gazety Polskiej”. W spotkaniu miała wziąć udział m.in. kanclerz Angela Merkel oraz niemieccy parlamentarzyści, jednak wydarzenie odwołano ze względu na zagrożenie koronawirusem.

W niedzielę wieczorem Instytut Roberta Kocha potwierdził 4838 przypadków zarażeń wirusem COVID-19 w Niemczech.