Fogiel w programie Rozgłośni Katolickich "Siódma9" został zapytany, czy ograniczenia, które wprowadza rząd pozwolą zminimalizować ryzyko koronawirusa.

"Na to nikt nie zna stuprocentowej odpowiedzi, uczymy się w biegu, stosując doświadczenia krajów, w których epidemia zaczęła się nieco wcześniej, ale mamy taką nadzieję, że uda się ograniczyć i spowolnić rozprzestrzenianie wirusa"

- odpowiedział.

"To jest bardzo istotne, żeby system służby zdrowia był wydolny, nie możemy sobie pozwolić, żeby liczba zachorowań rosła lawinowo" - podkreślił.

Przypominał - powołując się za słowa premiera Mateusza Morawieckiego - że może być konieczność ograniczenia komunikacji wewnątrzkrajowej, po to żeby jeszcze bardziej ograniczyć zarażanie się koronawirusem "od siebie nawzajem".

"Jakie będą środki podejmowane, w tym momencie nie powiemy, ale niczego nie wykluczymy. Na stole jest wiele opcji i będziemy z nich korzystać w miarę konieczności"

- powiedział Fogiel. Dodał, że wszystkie te działania są i będą podejmowane po to, żeby zapewnić bezpieczeństwo Polakom.

Wicerzecznik PiS został też zapytany, z czym obecnie trudniej się walczy: z fake newsami i paniką, czy z koronawirusem?

"Działka dezinformacji, fake newsów jest czymś z czym spotykamy się na co dzień i przerażające jest to, jak wielkie kręgi to zatacza" - ocenił.

Stwierdził też, że fake newsów i dezinformacji używają politycy w walce politycznej, pomimo tego, że obecnie "polityczne wojenki powinny zejść na dalszy plan". Wymienił polityków PO i posła Michała Szczerbę, który w jego ocenie próbował np. "rozkręcić awanturę twierdząc, że do Polski przylatują samoloty z Mediolanu, "bo tak mu się pojawiło na jednej ze stron wyszukującej połączenia lotnicze". "A wystarczyło wejść na stronę lotniska, żeby zboczyć, że te połączenia są odwołane" - podsumował.

Fogiel mówił też o fake newsach rozsyłanych w intrenecie w postaci tzw. łańcuszków, które służą sianiu paniki. "To jest spory problem. (...) Po niebezpieczeństwie medycznym, to panika i nieracjonalne działania to jest drugi problem" - podkreślił.

Jako przykład podał pojawiające się plotki, że będą zamykane miasta oraz, że wstąpią problemy z żywnością. Fogiel podkreślił, że rozsiewanie takich plotek "nie służy temu żebyśmy racjonalnie i spokojnie walczyli z tym co najważniejsze - z epidemią"