Jak dowiedział się portal Niezależna.pl, prokuratura otrzymała wykaz ostatnich połączeń przed śmiercią gen. Petelickiego. Oznacza to, że prokuratorzy wiedzą, kto jako ostatni rozmawiał z generałem. Dowiedzieliśmy się też, że wciąż nie ma potwierdzenia dla lansowanej w mediach tezy, że przyczyną ewentualnego samobójstwa gen. Petelickiego były problemy zdrowotne.

Jeszcze w czerwcu pisaliśmy, że prokuratura ociąga się z wystąpieniem o billingi rozmów gen. Sławomira Petelickiego. Dziś w rozmowie z portalem Niezależna.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura potwierdził, że prokuratura dysponuje już billingami gen. Petelickiego i wie, kto był ostatnią osobą, z którą przed śmiercią kontaktował się generał. Ślepokura oświadczył, że ze względu na dobro śledztwa nie może udzielić żadnych dodatkowych informacji na ten temat.

Z informacji uzyskanych w prokuraturze przez portal Niezależna.pl wynika, że postępowanie ws. śmierci gen. Petelickiego nadal jest w toku. Przesłuchano już kilkunastu świadków, a prokuratura oczekuje na opinię z sekcji zwłok. Rzecznik prokuratury potwierdził także, że znaleziony przy ciele gen. Petelickiego pistolet marki Heckler and Koch był zarejestrowany na generała.

Poproszony o komentarz w sprawie lansowanej przez media tezy, zgodnie z którą przyczyną ewentualnego samobójstwa gen. Petelickiego mogły być problemy zdrowotne, Dariusz Ślepokura przyznał jedynie, że prokuratura zwróciła się o udostępnienie dokumentacji medycznej.

- Nie wypowiadamy się na temat stanu zdrowia gen. Petelickiego. Mogę jedynie powiedzieć, że zwróciliśmy się o udostępnienie dokumentacji medycznej generała – oświadczył w rozmowie z portalem Niezależna.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.



Po naszej publikacji informację o billingach Petelickiego podała PAP. Oczywiście agencja nie powołała się na portal Niezalezna.pl