Emilewicz pytana przez "Puls Biznesu", czy wszystkie rozwiązania, z ogłoszonego przez resort pakietu rozwiązań antykryzysowych, wejdą w życie, odpowiedziała, że tak.

"W przyszłym tygodniu chcemy przedstawić projekt ustawy, która trafi na posiedzenie Sejmu 25 marca i weszłaby w życie 1 kwietnia. Rozwiązania, które przygotowaliśmy, to odpowiedź na postulaty branż, z którymi jesteśmy w bieżącym kontakcie"

- powiedziała.

Podkreśliła, że w obecnej sytuacji najważniejsze jest zachowanie płynności finansowej. "Dlatego zwracamy uwagę, że już dziś firmy mające trudności mogą negocjować z ZUS-em system ratalny, odroczenie bądź - w drastycznym przypadku - umorzenie składek. W projektowanej ustawie chcemy zapisać, by ze względu na stan nadzwyczajny te czynności były wykonywane bez żadnych opłat, czyli opłaty prolongacyjnej w przypadku ZUS i analogicznych opłat w urzędach skarbowych" - wskazała minister.

Jednocześnie - jak dodała - już bez żadnych zmian legislacyjnych, rząd wprowadza dobre praktyki.

"Niektóre zmiany w systemie podatkowym zostaną odsunięte w czasie. JPK, który miał wejść w życie 1 kwietnia, wejdzie 1 lipca. Uzgodniliśmy z Ministerstwem Zdrowia, że podatek cukrowy wejdzie w życie na koniec roku. To zmiany dla przedsiębiorców wprowadzane po to, aby w tym trudnym czasie, gdy wszyscy z dnia na dzień analizują skutki gospodarcze rozprzestrzeniania się koronawirusa, nie mieli dodatkowych obciążeń"

- podkreśliła Emilewicz.

Na uwagę, że organizacje przedsiębiorców chwalą specustawę, ale np. Lewiatan apeluje, by w ogóle ograniczyć wprowadzenie nowych przepisów w tym trudnym czasie, Emilewicz podkreśliła, że nawet po porządku obrad Rady Ministrów widać, że rząd koncentruje się na zapewnieniu bezpieczeństwa Polakom, także w obszarze gospodarczym.

"Nie procedujemy ustaw wprowadzających nowe obowiązki. Pojawi się natomiast nowa specjalna ustawa, która oprócz zapewnienia płynności finansowej firmom, ma też na celu ochronę pracowników"

- powiedziała.

"Skorzystamy z chętnie stosowanego przez firmy schematu pomocy de minimis - to najprostszy sposób pozyskania gwarancji czy kredytu przez małego czy średniego przedsiębiorcę, obwarowany przez UE zasadami pomocy publicznej. Chcemy zwiększyć gwarancję BGK z 60 do 80 proc. wartości kredytu, a całkowity koszt podnieść z 200 do 500 tys. EUR" - zaznaczyła Emilewicz.

Dodała, że o złożeniu takiego wniosku poinformowała komisarz Margrethe Vestager. "Komisja jest otwarta i mamy zapewnienie, że procedura przebiegnie szybko" - powiedziała.

Minister rozwoju podkreśliła, że rząd jest zdeterminowany, by wszystkie korzystne dla przedsiębiorców rozwiązania weszły w życie 1 kwietnia

. "Będziemy prosić Sejm i Senat o współpracę, jesteśmy otwarci na propozycje posłów i senatorów. Współpracujemy m.in. z UOKiK, BGK, czy ARP"

- zaznaczyła.

Emilewicz była też pytana, czy są specjalne rozwiązania dla najbardziej dotkniętych branż transportowej i turystycznej. "To są rozwiązania dla wszystkich branż, choć oparliśmy je na postulatach tych, które ucierpiały jako pierwsze i jako pierwsze zgłaszały do nas propozycje. Prawdopodobnie skorzystają z nich jako pierwsze, ale rozwiązania nie będą stosowane po kodach PKWiU" - powiedziała.

Dopytywana, czy będą kolejne branże, odparła, że "dziś rozmawialiśmy o branżach eventowej i targowej, kolejna jest gastronomiczna, razem z całym pierścieniem kooperacyjnym szeroko rozumianej turystyki".

"Przygotowujemy instrumenty, żeby przetrwać ten trudniejszy okres. Analizujemy branżę po branży. Jesteśmy z KAS w stałym kontakcie. Każdy, kto znalazł się w kłopotach, a nie jest pasażerem na gapę, może liczyć na pomoc" - zapewniła Emilewicz.