Joachim Brudziński zabierający głos w trakcie sesji plenarnej PE zauważył, że przez ostatnie lata mieliśmy do czynienia z sytuacją niejednokrotnie kuriozalną.

Nieodpowiedzialna polityka socjalistów europejskich, a także KE doprowadziła do stanu rzeczy, jaki jest dziś na granicach Grecji i Turcji.  
- mówił Joachim Brudziński.

Europoseł stwierdził, że sytuacja w Grecji wymaga prawdziwej solidarności.

Solidarności idącej w kierunku zaspokojenia rzeczywistych potrzeb i skutkującej przywróceniem stanu bezpieczeństwa dla obywateli UE.
- mówił polityk.

Dlatego, jak wskazał były szef MSWiA, polski rząd "podjął decyzję o wyrażeniu takiej, rzeczywistej solidarności".

Jesteśmy gotowi wesprzeć Grecję wysyłając 1500 naszych strażników granicznych oraz funkcjonariuszy policji.
- powiedział europoseł PiS i dodał, że siły te wzmocnią agencję Frontex oraz greckie służby bezpieczeństwa, jeżeli tylko wyrażą taką potrzebę.
 
Brudziński stwierdził, że skala solidarności polskiej jest bezprecedensowa i daje obraz, jak poważnie Polska podchodzi do bezpieczeństwa naszych wspólnych granic.

Niech wezmą to pod uwagę krytycy polityki prowadzonej przez Polskę w odniesieniu do migracji i bezpieczeństwa i wskażą w UE państwa, które wykazują się choć zbliżoną solidarność z Grecją.
- podsumował eurodeputowany PiS.

Z kolei na źródło problemu i genezę kryzysu imigracyjnego zwrócił uwagę Patryk Jaki.
 
Nie możemy zapomnieć o tym, skąd wziął się problem z nielegalną migracją w Europie [...] to efekt działań podejmowanych przez nieodpowiedzialnych liderów europejskich, którzy zdecydowali się przyjmować z otwartymi ramionami migrantów bez odpowiedniej kontroli i procedur.
- mówił Patryk Jaki.

Europoseł PiS przypomniał, że w tym czasie jedynie Polska oraz Węgry wykazywały poważne zastrzeżenia mówiąc, iż jest to zły kierunek oraz że należy pomocy udzielać na miejscu, w przeciwnym razie może dojść do sytuacji, których obecnie jesteśmy świadkami.

No i kto miał rację z dzisiejszej perspektywy?
- pytał Patryk Jaki.
 
Europoseł przypomniał, że w 2015 roku Victor Orban mówił, że ten problem trzeba rozwiązać poprzez zabezpieczenie granic, wzmocnienie ochrony i powstrzymanie fal nielegalnej imigracji.

Właśnie odbył się szczyt Ministrów Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej, który przedstawił receptę na problem na granicy grecko-tureckiej – i co się znalazło w jego konkluzjach?
- pytał retorycznie Patryk Jaki i wyjaśnił, że dokładnie to samo, co kilka lat temu proponował krytykowany wówczas premier Węgier.

Czas na refleksję Wysoka Izbo.
- wezwał europoseł.