Mazowiecki Szpital Specjalistyczny (tzw. szpital na Józefowie) jest największą specjalistyczną lecznicą na południowym Mazowszu. Jak poinformował na dzisiejszej konferencji prasowej wiceprezes placówki Krzysztof Zając szpitalowi kończą się zapasy sprzętu jednorazowego użytku.

- Rozesłaliśmy całą masę zamówień do naszych kontrahentów, z którymi mamy podpisane umowy, i otrzymaliśmy od nich odpowiedzi, że w hurtowniach brakuje zapasów masek, rękawiczek, fartuchów i okularów ochronnych

- powiedział Zając. Dodał, że szpital zwracał się także tydzień temu do wojewody mazowieckiego o przyznanie środków jednorazowego użytku z tzw. rezerwy strategicznej. Dziś lecznica dowiedziała się, że musi czekać nadal.

Dyrektor ds. zarządzania jakością w szpitalu Łukasz Skrzeczyński powiedział, że szpital, by ratować sytuację, sięga po niestandardowe i niestosowane od wielu lat rozwiązania.

- Zleciliśmy szycie maseczek, tak jak to było 30 lat temu. Chwytamy się wszystkiego, co może spowodować, żeby szpital mógł normalnie funkcjonować

 – zaznaczył Skrzeczyński.

Według naczelnej pielęgniarki Ewy Golonki lecznicy wystarczy maseczek i rękawiczek tylko do końca tygodnia. Potem pozostanie już tylko niezbędna rezerwa materiałowa dla leczenia nagłych przypadków.

- Jeśli będzie taka sytuacja, że nie dostaniemy wsparcia od wojewody, jeśli nasi kontrahenci nie dostarczą nam sprzętu jednorazowego użytku, będziemy musieli zawiesić operacje planowe

 – zapowiedziała Golonka.

Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu jest największą tego rodzaju placówką medyczną w południowej części woj. mazowieckiego. Rocznie jest tutaj leczonych 30 tys. osób. W szpitalu nie ma oddziału zakaźnego, ale – w przypadku znacznego wzrostu liczby przypadków koronawirusa - pacjenci mają być przyjmowani na specjalnie przygotowany w tym celu 15-łóżkowy pododdział.