Jerzy Janowicz wrócił do reprezentacji . Polscy tenisiści prowadzą z Hongkongiem w Pucharze Davisa

Jerzy Janowicz po długiej przerwie spowodowanej kontuzją wraca do sportu i do reprezentacji Polski. "Tak naprawdę nie chciałem skończyć z tenisem bez podjęcia ostatniej próby" - przyznał. Biało-czerwoni w Kaliszu rywalizują z Hongkongiem w barażu o Grupę II Strefy Euro-Afrykańskiej Pucharu Davisa i po pojedynkach singlowych prowadzą 2:0.

pzt.pl

Jerzy Janowicz, który do reprezentacji wrócił po czterech i pół roku, pokonał sklasyfikowanego pod koniec 10. setki Paka Longa Yeunga 6:7 (5-7), 7:5, 6:4. Polak, który w 2013 roku był notowany 14. miejscu rankingu ATP, był umiarkowanie zadowolony ze swojego występu.

Rywal postawił bardzo trudne warunki. Nie grałem może perfekcyjnie, czy fantastycznie, ale akceptowalnie. Gdybym zagrał słabo, to pojedynek skończyłby się w dwóch setach dla przeciwnika. Zdrowie na szczęście dopisało

- mówił po meczu Janowicz.

Jerzy Janowicz zaliczył udany powrót do reprezentacji Polski

To właśnie kłopoty ze zdrowiem i operacje kolana zatrzymały jego karierę na dwa lata. Teraz powoli wraca do wielkiego tenisa i stara odbudować swoją pozycję. Pod koniec lutego w challengerze we francuskim Pau dotarł do finału, gdzie przegrał z Łotyszem Ernestsem Gulbisem.

Gdy leczyłem kontuzję, powiedziałem, że daję sobie ostatnią szansę. Tak naprawdę nie chciałem skończyć z tenisem bez podjęcia ostatniej próby. To jest ta moja ostatnia próba i mam nadzieję, że będzie ona jeszcze trwała przez kilka sezonów.

Udany występ w Pau pozwolił mu na duży skok w rankingu - awansował o blisko 600 miejsc na 461. pozycję. Jak zaznaczył, w tej chwili ranking nie jest aż tak ważny w jego powrocie na kort.

Gra się dla rankingu, on jest istotny, ale dla mnie najważniejsze jest jednak rozegranie całego sezonu "ciurkiem", bez większych przerw. Chcę grać regularnie w zdrowiu.

Od ponad roku Janowicz jest szczęśliwym ojcem.  Pytany o przyszłość syna, który "dziedzicznie jest naznaczony tenisem" (żona Janowicza Marta Domachowska była tenisistką), odparł, że jeśli zdecyduje się na taką drogę, to na pewno otrzyma od niego wsparcie.

Jeżeli będzie chciał to robić, to nie widzę żadnych przeszkód i na pewno będę mógł mu w tym pomóc. Jeszcze kilka rakiet mam w domu... Doświadczenie tenisowe mam bardzo duże. Jeśli nie tenis, chciałbym, żeby był to jednak sport. Ja miałem tę przewagę, że moi rodzice uprawiali sport, teoretycznie mój syn powinien mieć jeszcze łatwiej. Natomiast to jest bardzo długa droga, żeby zawodnik osiągał sukcesy w tenisie, to potrzeba kilkanaście lat treningów.

W sobotę o godz. 13 na kort "Arena Kalisz" wyjdą debliści. Jan Zieliński i Szymon Walków zmierzą się z parą Hong Kit Wong, Pak Long Yeung. Po grze podwójnej rozegrane zostaną kolejne dwa single. W przypadku wcześniejszego rozstrzygnięcia, ostatni singiel może się nie odbyć.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Jerzy Janowicz #tenis #Puchar Davisa #Polska-Hongkong

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo