Imigranci a prezydent RP

Więcej niż poruszające obrazki forsowania przez tysiące imigrantów, w większości muzułmanów, granicy Turcji i Grecji każą postawić kilka pytań. Na przykład: po co i dlaczego robi to prezydent Erdoğan?

Ale także – dlaczego Unia Europejska nie wywiązała się z umowy z Ankarą z 2016 r. o przekazaniu Turcji 6 mld euro właśnie za to, żeby tureckie władze nie wypuściły uchodźców ze swojego terytorium (oficjalnie chodziło oczywiście o pomoc humanitarną dla uchodźców z Iraku i Syrii). I jeszcze jedno pytanie: czy UE ma jakąś strategię na wypadek imigracyjnego „potopu”? I czy w ogóle ma jakąś politykę imigracyjną? Na dwa ostatnie pytania odpowiedź jest krótka: nie, Unia nie ma ani strategii bieżącej, ani polityki imigracyjnej na lata. Co zaś do Erdoğana – odpowiedź też jest prosta: czuje się oszukany przez Brukselę i wykorzystuje sytuację, aby uzyskać pozostałe trzy z sześciu miliardów (trzy dostał). Wybierając za dwa miesiące prezydenta RP, pamiętajmy, że także od jego decyzji zależy, czy będziemy mieli, tak jak dotychczas, rozsądną politykę imigracyjną, czy też może nierozsądną i ideologiczną, jak kraje Europy Zachodniej. A może też inny prezydent wybierze… brak polityki, jak to czyni Unia?

 

Źródło:

Ryszard Czarnecki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo