Z powodu epidemii koronawirusa wiele wydarzeń sportowych na świecie zostało ostatnio odwołanych, ale - jak zapewnia PZPN - nie dotyczy to obecnie meczów piłkarskiej reprezentacji Polski.

Wydaje mi się, że na tę chwilę mecze z Finlandią i Ukrainą nie są zagrożone. Nie ma w tych regionach odnotowanych przypadków zarażenia koronowirusem. Oczywiście mówimy o sytuacji w tym momencie. Jesteśmy w kontakcie z odpowiednimi służbami, przedstawicielami władz tych regionów oraz gospodarzami obu obiektów

- powiedział sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki.

Jak dodał, marcowe spotkania cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem polskich kibiców.

Robimy wszystko, żeby odbyły się z udziałem publiczności. Zainteresowanie jest bardzo duże. Dotychczas na mecz we Wrocławiu sprzedano ponad 32 tysiące biletów, a na spotkanie na Stadionie Śląskim - prawie 30 tysięcy. Przygotowujemy się do tego, żeby oba mecze odbyły się zgodnie z planem.

Euro 2020 zbliża się wielkimi krokami

Dla biało-czerwonych najbliższe spotkania mają być etapem przygotowań do mających rozpocząć się 12 czerwca mistrzostw Europy.

Po losowaniu w Bukareszcie wiadomo, że na Euro 2020 piłkarze Jerzego Brzęczka zagrają w grupie E z Hiszpanią, Szwecją oraz drużyną z marcowej ścieżki barażowej - Bośnią i Hercegowiną, Irlandią Północną, Słowacją lub Irlandią. Dwa mecze Polaków odbędą się w Dublinie - ze zwycięzcą barażu oraz Szwecją, a jeden w Bilbao – z Hiszpanią.

Po marcowych grach towarzyskich z Finlandią i Ukrainą, kolejne sprawdziany biało-czerwonych odbędą się krótko przed turniejem. 2 czerwca rywalem na PGE Narodowym w Warszawie będzie Rosja, a 9 czerwca w Poznaniu - Islandia.