Paweł Kukiz w 2015 roku żwawym krokiem wkroczył do polityki, deklarując się jako antysystemowiec. Nie założył partii politycznej, a ruch Kukiz'15 działał jedynie w formie stowarzyszenia. Kukiz bronił swoich przekonań - choć nie mógł korzystać z partyjnej subwencji, jawił się jako twórca oddolnego, obywatelskiego ruchu. Po fatalnym wyniku w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku ugrupowaniem Kukiz'15 wstrząsnęła fala odejść parlamentarzystów. Ostatecznie Paweł Kukiz i jego współpracownicy wystartowali do Sejmu z list Polskiego Stronnictwa Ludowego. Teraz Kukiz, kiedyś zagorzały przeciwnik "partiokracji", dziś tworzy... własną partię. Przyznał to w niedawnej w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM.

- Nigdy się nie zapisałem do PSL, jestem na etapie tworzenia swojej partii, a nie poszerzania grona PSL

- mówił.

Deklaracja budowy nowej formacji nasunęła pytanie dot. podziału subwencji w Koalicji Polskiej. Paweł Kukiz przyznał, że wewnątrz koalicji zawiązano coś na wzór „dżentelmeńskiej umowy”.

- Jeśli chodzi o subwencję, jest tu mowa werbalna taka, która mówi, że 20 proc. pieniędzy z subwencji przysługującej PSL-owi, będzie przeznaczone na cele statutowe PSL, wskazane przez Pawła Kukiza

- powiedział na antenie RMF FM.

Jak doprecyzował, „tymi celami będą cele szerzenia demokracji, a więc wszelkiego rodzaju filmy propagujące jednomandatowe okręgi wyborcze, strona internetowa z możliwością e-votingu, konsultacji obywatelskich…”. - Czekamy na pierwszą transzę, którą partia władzy prawdopodobnie da po wyborach - dodał.

Po kilku dniach, dziś sprawę poruszył ponownie red. Michał Rachoń w programie „#Jedziemy”.

- Czy Polskie Stronnictwo Ludowe zamierza w jakiś sposób dzielić się finansami ze środowiskiem Pawła Kukiza? Czy to sprawy finansów są tłem tworzenia przez Pawła Kukiza nowej partii? - dopytywał gospodarz programu Piotra Zgorzelskiego.

- Nie ma w ogóle takiego problemu, jest dżentelmeńska umowa między liderami. Żadnych udziałów środków nie może być, tego po prostu zabrania ustawa

- przyznał Zgorzelski.

- Czyli nie ma tego rodzaju problemów w kwestii dot. PSL i Kukiz15? - dopytywał Rachoń.

- Nie ma. Jesteśmy w stałym kontakcie, codziennie rozmawiamy

- dodał wicemarszałek Sejmu.