Zbigniew Ziobro został dziś zapytany o słowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf skierowane w piśmie procesowym do Trybunału Konstytucyjnego. Prezes Gersdorf uzasadniła w nim, że przedstawiciel SN nie będzie uczestniczył w rozprawie przed TK dotyczącej sporu kompetencyjnego, ponieważ jej zdaniem Trybunał w tym składzie "utracił możliwość rzetelnego wykonywania funkcji powierzonych mu przez ustrojodawcę".

Pani Gersdorf dawno przekroczyła już tę linię, która rozdziela sądownictwo od polityki, trzecią władzę od pierwszej i drugiej władzy. Pani Gersdorf jest politykiem i zajmuje stanowiska polityczne i jako polityk może być oceniana. Ja odsyłam panią Gersdorf do konstytucji, którą często się zasłania. Ta konstytucja wyraźnie mówi, jakie uprawnienia ma prezes Sądu Najwyższego

- odpowiedział Ziobro.

Szef Ministerstwa Sprawiedliwości dodał, że to w Konstytucji znajduje się odpowiedź, "co prezes Sądu Najwyższego może czynić, a gdzie jego kompetencje się kończą i gdzie zaczynają się kompetencje Trybunału Konstytucyjnego".

Mam nadzieję, że ten akt prawny, który tak często i chętnie przywołuje pani prezes Gersdorf stanie się dla niej lekturą, która daje jej do myślenia, co do tych politycznych wypowiedzi, jakie wygłaszała - czy sędzia może być politykiem, czy prezes SN jest politykiem. Tam też znajdzie pani prezes Gersdorf stosowną odpowiedź i mam nadzieję, że wyciągnie z tego właściwe wnioski

 - dodał.

W piśmie procesowym zamieszczonym przez portal rmf24.pl I prezes SN Małgorzata Gersdorf oświadczyła, że skład Trybunału Konstytucyjnego wyznaczony do rozpoznania sporu kompetencyjnego jest sprzeczny z przepisami prawa. Zapowiedziała też, że Sąd Najwyższy nie weźmie udziału w dzisiejszej rozprawie.


Do 12 marca Trybunał Konstytucyjny odroczył dziś - po trzech godzinach rozprawy - rozpoznawanie wniosku ws. sporu kompetencyjnego pomiędzy Sejmem a Sądem Najwyższym i prezydentem a SN. Rozprawa została przerwana w fazie pytań sędziów do stron. Mają być one kontynuowane na kolejnej rozprawie.