Pamiętnik prawnika Tadeusza Olszyckiego ma formę wspomnień ułożonych tematycznie. Autor opisał swoje dzieciństwo spędzone w kamienicy przy ul. Ogrodowej 36 w Łodzi. W latach 20. i 30. XX wieku obok siebie mieszkały tam rodziny Olszyckich, Ganterów i Pierników. Małą wspólnotę jednej ulicy tworzyli katolicy, ewangelicy i Żydzi.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi pracuje właśnie nad przywróceniem do życia tego obrazu. Ciekawostką - jak podała kuratorka ekspozycji - jest to, że wspomnienia Olszyckiego będą częścią wystawy w domu, który stoi przy skansenowej uliczce Ogrodowej.

Autorom ekspozycji przyświeca idea pokazania włókienniczego miasta z perspektywy mieszkańców. Pomieszczenia na parterze domu przeniosą zwiedzających do lat 20. i 30. XX w., a wystrój pozwoli poczuć klimat życia tamtego okresu, np. dzięki odtworzonym niedawno kuchniom węglowym. Dla tych, którzy chcieliby zanurzyć się w świecie międzywojennej Łodzi, powstaje "pokój kontekstów kulturowych", gdzie będzie można obejrzeć zdjęcia z epoki, posłuchać ówczesnej muzyki albo reklamy popularnego w tamtych czasach proszku do prania "Radion", o którym piosenkę śpiewał Tadeusz Faliszewski. Wyświetlany będzie w nim także przedwojenny film, nakręcony amatorską kamerą.

Pokazanie przeszłości przez pryzmat opowieści o ludziach, którzy żyli w tym mieście, jest szczególny. Punktem wyjścia do narracji wystawy są przedmioty przekazane przez łodzian zaangażowanych w budowanie wspomnień o dawnej Łodzi. 

– zaznaczyła dyrektorka Muzeum Aneta Dalbiak.

Przygotowanie nowej ekspozycji w skansenie to część większego projektu, obejmującego m.in. modernizację infrastruktury, prace konserwatorskie i zakup wyposażenia dla Muzeum Włókiennictwa.