Teraz sprawą Arkadiusza Kraski ma się zająć Sąd Okręgowy w Poznaniu. Po tym, jak szczecińska sędzia sądu okręgowego odmówiła rozpatrzenia sprawy, w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy na posiedzeniu niejawnym skierował sprawę do Poznania. – Cieszę się z tego powodu, mam nadzieję, że w końcu doczekam się sprawiedliwości i moja gehenna się wreszcie skończy – skomentował decyzję Sądu Najwyższego dla „Codziennej” Arkadiusz Kraska.

Kraska spędził w więzieniu 19 lat 7 miesięcy i 6 dni. Został aresztowany 30 września 1999 r. po strzelaninie, do jakiej doszło w centrum Szczecina. Były to porachunki mafijne. Szczecin był w tym okresie miastem opanowanym przez zorganizowane grupy przestępcze o charakterze zbrojnym, zajmujące się ściąganiem haraczy, nielegalnym sprowadzaniem paliwa, kradzieżami samochodów z Niemiec, kontrolą agencji towarzyskich i rynku narkotykowego.

We wrześniu 1999 r. w wyniku wspomnianej strzelaniny zginęło dwóch złodziei samochodów – Marek C. i Robert S. Mimo bardzo wątpliwego materiału dowodowego w marcu 2001 r. sędzia Maciej Strączyński skazał za tę zbrodnię Arkadiusza Kraskę. Skazany od samego początku utrzymywał, że jest niewinny, i przez lata wnosił o ponowne rozpatrzenie jego sprawy.

Przełomem było włączenie się do sprawy Kraski prokurator Barbary Zapaśnik – śledczej, która posłała do więzienia największych bossów szczecińskiego podziemia przestępczego, m.in. Marka M. ps. Oczko czy Marka D. ps. Duduś. Sprawa Kraski nie dawała prokurator Zapaśnik spokoju, bo mając ogromną wiedzę na temat polskiego świata przestępczego, wiedziała, że Kraska jest niewinny, a za zbrodnię nie zostali osądzeni rzeczywiści sprawcy.

Materiał dowodowy zebrany przez prokurator Zapaśnik spowodował, że w maju ubiegłego roku Sąd Najwyższy wstrzymał wykonanie kary wobec Kraski, a w październiku nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, które ma ostatecznie uniewinnić niesłusznie skazanego.

Arkadiusz Kraska, choć obecnie cieszy się już wolnością, nie ma łatwego życia. Odkąd zaczął walczyć o sprawiedliwość, w więzieniu bandyci wydali na niego wyrok. Był wielokrotnie pobity. – Wielokrotnie słyszałem, że jak wyjdę na wolność, to już są wynajęci Ruscy, którzy mnie zabiją – mówi „Codziennej” Kraska.

– Obecnie utrzymuję się z 200 zł miesięcznie, bo nie mogę pracować. Póki nie zostanę prawomocnie uniewinniony, nie mogę się ubiegać o odszkodowanie za niesłuszny pobyt w więzieniu. Sąd Okręgowy w Poznaniu musi postawić kropkę na i.

CZYTAJ więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie".