Wielokrotnie czytała pogróżki od czyścicieli kamienic, sąd skazał ją z art. 212 za zniesławienie syndyka w sądowym piśmie. Nie przestraszyła się – jej ojciec był w opozycji od lat 70., ona działała w NZS, był przeciwniczką „okrągłego stołu”, współpracowniczką Kornela Morawieckiego. - Tak zostałam wychowana, że nie potrafię przejść obojętnie, gdy komuś dzieje się krzywda – mówi.

W „Wywiadzie z chuliganem” Agnieszka Wojciechowska van Heukelom opisuje mechanizmy działania układów rządzących wielkimi miastami. - Miastem rządzi 500 osób, tych samych od lat. W różnych konfiguracjach, niezależnie od tego, kto wygrywa wybory. Część tego układu stanowią postkomunistyczni sędziowie. Do sądu przychodzi się po wyrok, nie po sprawiedliwość – stwierdza.

Jak mówi, mafijna reprywatyzacja jest bezkarna, bo jej beneficjentami są sami prawnicy. Kto „odzyskuje” kamienice?

- Ci sami panowie pojawiają nam się w Poznaniu, w Warszawie, w Łodzi czy w Krakowie. W Łodzi mamy inną sytuację niż w Warszawie, bo miasto nie było zburzone. Dlatego większość dzikiej reprywatyzacji szła nie przez urzędników, tylko przez sądy. To sądy w Łodzi poświadczały rzekome ustne testamenty albo akceptowały podrabiane dokumenty

– opowiada.

Jakim cudem sędzia prawomocnie skazana za oszustwo, której mąż był gangu, dzięki pomocy kolegów nadal orzekała? Jak „czerwone” spółdzielnie mieszkaniowe rozkradają majątek mieszkańców? Jak kasta poniża młodych, niezależnych sędziów? Obejrzyj sensacyjną opowieść niezwykłej kobiety poniżej: