Ustawa C-7, przedstawiona 24 lutego przez ministra sprawiedliwości Davida Lamettiego, jest liberalną odpowiedzią na decyzję sądu w Quebecu z września, obalającą wymóg, by „naturalna śmierć osoby była racjonalnie przewidywalna”, aby zakwalifikować się do śmierci przez śmiertelny zastrzyk.

Ale ustawa federalna rozszerza eutanazję - legalną w Kanadzie od czerwca 2016 r. - znacznie wykraczając poza rezygnację z terminalnego kryterium chorobowego.

„Jakkolwiek na to spojrzeć, to pole minowe” - powiedział Alex Schadenberg, dyrektor wykonawczy Koalicji Zapobiegawczej Eutanazji.

„Język ustawy jest po prostu, absolutnie zagmatwany i śmieszny. Jeśli przepchną ustawę C-7, staniemy się najbardziej otwartym pod względem eutanazji państwem na świecie.”

Szczególnie mocne pod tym względem oświadczenie wydal kardynał Thomas Collins z Toronto, wzywając Kanadyjczyków do sprzeciwienia się takim zapisom prawnym.

„To nowy rozdział śmierci na żądanie”

- napisał.

„Kanada zniosła ograniczenia w znacznie szybszym tempie niż jakakolwiek inna jurysdykcja na świecie, która zalegalizowała eutanazję”.

Ustawa C-7 pozwoli na śmiertelny zastrzyk osobom, które nie są już w stanie wyrazić na niego swej zgody, (takich jak osoby z demencją) jeśli wydały wcześniej dyspozycję z prośbą o eutanazję w przyszłości.

„Ta poprawka do ustawy jest sprzeczna z tzw. decyzją Cartera, która wymagała, aby dana osoba mogła zgodzić się na śmierć”, powiedział Schadenberg, odnosząc się do orzeczenia Sądu Najwyższego z 2015 r., który uchylił kanadyjski zakaz eutanazji jako niekonstytucyjny.

Zdaniem Schadenberga rząd Trudeau „wydaje się ściśle współpracować z lobby eutanazji”, którego celem jest zmiana prawa w celu umożliwienia „zaawansowanej zgody” na eutanazję.

Zgoda na eutanazję za „uprzednią zgodą” może prowadzić do tak przerażających scenariuszy, jak ten, kiedy to starsza holenderska kobieta (w 2016 r.) została zmuszona do poddania się śmiertelnemu zastrzykowi i podczas niego była przytrzymywana siłą przez członków rodziny.

Ustawa C-7 określa, że osoby nie mogą być poddane eutanazji, jeśli pokażą to „słowami, dźwiękami lub gestami”, ale stwierdza, że można je zabić, jeśli sygnały te zostaną uznane za „mimowolne”.

Ustawa pozwala też lekarzowi, który zabija pacjenta, na bycie jednym z dwóch wymaganych świadków - co jest „szalonym” konfliktem interesów, zauważył Schadenberg.

Ustawa C-7 rezygnuje także z obecnego 10-dniowego okresu oczekiwania dla osób uznanych za śmiertelnie chorych, tak aby mogły zostać poddane śmiertelnemu zastrzykowi tego samego dnia, w którym proszą o eutanazję.

Wprowadza też 90-dniowy okres oczekiwania dla osób starających się o eutanazję z innego powodu niż stan terminalny, tworząc dwustopniowe prawo, które według Schadenberga jest otwartym zaproszeniem do przyjęcia Karty.