Bramki w El Clasico zdobyli w 71. minucie 19-letni Brazylijczyk Junior Vinicius oraz w doliczonym czasie gry wprowadzony chwilę wcześniej Mariano Diaz, dla którego był to pierwszy ligowy występ w sezonie. Pierwsza połowa spotkania, na które wybrał się m.in. były gracz Realu Cristiano Ronaldo, nie wskazywała na tak pewne zwycięstwo "Królewskich".

El Clasico nie zawiodło. Real Madryt ograł Barcelonę po ciekawym meczu i awansował na pierwsze miejsce w tabeli. Skrót meczu do obejrzenia w YouTube

Przez pół godziny nic szczególnego się nie działo, a w końcówce tej części do głosu doszła Barcelona. W 34. minucie Brazylijczka Arthura w sytuacji sam na sam powstrzymał Thibaut Courtois, a trzy minuty później belgijski bramkarz Realu obronił strzał słynnego Lionela Messiego.

Po przerwie do głosu doszli gospodarze, ich ataki w miarę upływu czasu były coraz groźniejsze. W 56. minucie z ok. 18 metrów strzelał Isco, ale obronił Marc-Andre ter Stegen. Niedługo potem ten sam zawodnik Realu próbował głową, ale tym razem niemieckiego bramkarza Barcelony wyręczył Gerard Pique. Akcje "Królewskich" nie ustawały. W 63. minucie bliski powodzenia był rozgrywający 500. mecz w Realu Francuz Karim Benzema, ale kopnął nad poprzeczką.

W 71. minucie zespół Zinedine'a Zidane'a dopiął swego. Po podaniu Toniego Kroosa lewą stroną pobiegł Vinicius i sprytnym strzałem pokonał golkipera rywali, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od Pique.

To był strzał, nie podanie. To mój gol, celowałem w bramkę. Dostałem dobre podanie od Kroosa i udało mi się strzelić. To z pewnością mój najlepszy wieczór

- przyznał uradowany Brazylijczyk.

To jego drugi gol w 18. występie w tym sezonie Primera Division, czym wyrównał swój dorobek z poprzednich rozgrywek. Jednocześnie urodzony 12 lipca 2000 roku Vinicius został najmłodszym strzelcem gola w El Clasico w 21. wieku. Kiedy w 2007 roku Messi trafił do bramki w tym prestiżowym starciu, był starszy od obecnego rekordzisty o 26 dni.

Gospodarze mieli kolejne okazje, a wynik podwyższyli w doliczonym przez sędziego czasie gry. Wprowadzony kilkadziesiąt sekund wcześniej na boisko Mariano Diaz, który wrócił na boisko po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, trafił do siatki po strzale z ostrego kąta z prawej strony. Piłka wpadła przy tzw. bliższym słupku, obok zaskoczonego ter Stegena.

Niedzielne zwycięstwo osłodzi sympatykom Realu ostatnie słabsze występy. "Duma Katalonii" w trzech poprzednich meczach na Santiago Bernabeu, w tym dwóch ligowych, odniosła komplet zwycięstw i nie straciła bramki. "Królewscy" wygrali klasyk na własnym stadionie w lidze po raz pierwszy od 25 października 2014.

              

Real Madryt - FC Barcelona 2:0 (0:0)

Bramki: Vinicius Junior (71), Mariano Diaz (90+2)