Pompeo nazwał "historycznym" porozumienie podpisane w sobotę w stolicy Kataru, Ad-Dausze, przez specjalnego wysłannika USA ds. Afganistanu Zalmaya Khalizada, a ze strony talibów - przez mułłę Abdula Ghaniego Baradara.

Podkreślił, że w porozumieniu, na którego przygotowanie specjalny wysłannik USA poświęcił 17 miesięcy, znalazły się bardzo precyzyjne sformułowania dotyczące zobowiązań talibów do ograniczenia przemocy w kraju, co stwarza szanse na rozpoczęcie negocjacji z udziałem samych Afgańczyków w sprawie przyszłości ich kraju. Wcześniej w kraju pogrążonym od dwóch dekad w konflikcie nie mogło być o tym nawet mowy - zaznaczył.

Szef amerykańskiej dyplomacji zapewnił, że prezydent USA Donald Trump "zamierza osobiście zaangażować się w ten proces". Potwierdził, że zgodnie z sobotnią zapowiedzią Trumpa spotka się on osobiście z przywódcami talibów; Pompeo nie podał jednak nawet przybliżonej daty takich rozmów.