W niedzielę w głównych uroczystościach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych przy poznańskim pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej wzięło udział kilkudziesięciu mieszkańców miasta. Byli wśród nich harcerze, kombatanci z prezesem ŚZŻAK Okręgu Wielkopolskiego płk Janem Górskim na czele, a także przedstawiciele władz lokalnych, regionalnych, parlamentarzyści oraz wiceprezes NIK Tadeusz Dziuba.

Wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk mówiąc o Żołnierzach Wyklętych podkreślił, że „władze ludowe mówiły o nich "bandyci". Bandyci, których nie można jedynie zniszczyć fizycznie, należało ich zniszczyć moralnie w oczach społeczeństwa. Ci którzy nie polegli na wojennym froncie byli miesiącami katowani i więzieni. W pokazowych procesach skazywani na śmierć”.

- Wielu z nich mówiło, że komuniści zgotowali im piekło, że wojna była jedynie igraszką. Przypalanie, wyrywanie włosów, czy paznokci, miażdżenie palców, łamanie kości. Witold Pilecki na egzekucję szedł wyniszczony; z połamanymi obojczykami, żebrami, uszkodzony kręgami szyjnymi, bez paznokci. Czy tak powinno się postępować z bohaterami? Dlatego dziś wspominamy tych, którzy w nierównej walce z komunistycznym oprawcę, broniąc niepodległości swojej ojczyzny stracili życie, często zdrowie, lub szansę na normalne funkcjonowanie w lokalnej społeczności

- mówił wojewoda.

Podczas uroczystości odczytano także list szefa MON Mariusza Błaszczaka. Minister podkreślił, że „pamięć o bohaterach jest tym, co buduje tożsamość narodową i wzmacnia patriotyczne postawy społeczeństwa”.

Szef MON wskazał, że 1 marca „oddajemy należną cześć tym, którzy nie godząc się na kolejne zniewolenie naszej ojczyzny z determinacją i oddaniem walczyli o wolną Polskę. Walka Żołnierzy Wyklętych nie miała szans na powodzenie. Jednakże ich poświęcenie, mimo wieloletnich wysiłków komunistycznego reżimu, który starał się wymazać ich z kart historii i uczynić pospolitymi zbrodniarzami, nie zostało zapomniane. Naród polski zawsze pamiętał, pamięta i będzie pamiętać o swoich bohaterach”.

"Żołnierze Wyklęci stawiając zbrojny opór komunistycznej rzeczywistości stali się kontynuatorami dzieła tych bohaterskich Polaków, którzy 100 lat temu odparli bolszewicką nawałę odnosząc w Bitwie Warszawskiej 1920 roku polskie zwycięstwo dla wolności Europy. Wspominając dziś w niepodległej Polsce tragiczne losy Żołnierzy Wyklętych uczcijmy ich niezwykłą postawę. Pozostawili następnym pokoleniom Polaków wyjątkową schedę; niezłomnej wierności idei wolnej ojczyzny"

- zaznaczył szef MON.

List do uczestników poznańskich uroczystości skierowała także minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg. „Obchodząc dziś uroczyście Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych wypełniamy dwie powinności. Oddajemy im należną cześć i przywracamy do panteonu bohaterów narodowych. Komuniści zamierzali zniszczyć najbardziej wartościową, bezkompromisową i patriotyczną część polskiego społeczeństwa. Chcieli zatrzeć ślad po niej na zawsze” - napisała Maląg.

Główne poznańskie uroczystości poprzedziła msza św. oraz uroczysty przemarsz ulicami miasta. Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Wielkopolsce odbywają się także m.in. w Lesznie, Koninie i Pile.