W ostatnich dniach aktywnie w kampanię prezydencką w Polsce włączył się szef Europejskiej Partii Ludowej, Donald Tusk. Choć oficjalnie zapowiedział wsparcie w kampanii Kidawy-Błońskiej, to można odnieść wrażenie, że gra również skutecznie na innych kandydatów w wyborczej stawce.

O poparcie Tuska nasza reporterka, Cyntia Harasim, pytała eurodeputowanego Jacka Saryusz-Wolskiego.

- Wygląda na to, że kandydatami Tuska jest ta trójka, Małgorzata Kidawa-Błońska, Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak gdyby [Tusk] rozdziela swoje względy na tych trzech kandydatów, zresztą ślady tego są. Uważam, że to są pocałunki śmieci, biorąc pod uwagę jego niepopularność, niewybieralność w Polsce i cały negatywny bagaż "dokonań" Donalda Tuska. Oczywiście dla części wyborców, twardego elektoratu totalnej opozycji, to w ich mniemaniu jakiś atut

- ocenił europoseł.

ZOBACZ całą rozmowę z Jackiem Saryusz-Wolskim: