Rekord w polskiej lidze siatkówki. W Suwałkach najdłuższy set w historii PlusLigi

/ fot. Miłosz Kozakiewicz

  

Fantastyczne widowisko obejrzeli kibice siatkówki w Suwałkach. W meczu 22. kolejki PlusLigi siatkarze Ślepska Malow Suwałki przegrali z Cerradem Enea Czarnymi Radom 1:3. Rekordowy był drugi set, który trwał aż 59 minut i został tym samym najdłuższym w historii polskiej ligi.

42:44 to wynik drugiego seta siatkarskiego spotkania w Suwałkach. Jeszcze nigdy wcześniej w PlusLidze drużyny nie grały tak długiej partii w której obie drużyny zdobyłyby tyle punktów. Przypomnijmy, że standardowo seta rozstrzyga zdobycie 25 oczek.

Nieprawdopodobna walka w Suwałkach i rekord PlusLigi. Skrót meczu beniaminka z Cerraderm Radom w linku poniżej:

Mamy utrzymanie. Teraz walczymy o marzenia - powiedział tuż po spotkaniu Wojciech Winnik, prezes MKS Ślepsk Malow Suwałki.

Koncentrujemy się już tylko na następnym meczu - dodał Nicolas Szerszeń, przyjmujący biało-niebieskich, który w meczu z Cerradem Eneą Czarnymi Radom zdobył 18 punktów.  MVP piątkowego meczu został Karol Butryn, atakujący zespołu z Radomia.

Ślepsk Malow Suwałki - Cerrad Enea Czarni Radom 1:3 (23:25, 42:44, 25:22, 21:25)

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: MKS Ślepsk Malow Suwałki, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Orędzie prezydenta w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej: "W Smoleńsku zginęli najlepsi z nas"

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TVP Info

  

Prezydent Andrzej Duda wygłosił orędzie do narodu w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej. "W Smoleńsku zginęli najlepsi z nas. Mówię to z pełnym przekonaniem. Jestem pewien, że Polska byłaby dzisiaj inna, lepsza, gdyby oni żyli" - powiedział w przejmującym przemówieniu.

Ojczyzna poniosła olbrzymią stratę

Prezydent Andrzej Duda na początku orędzia wspomniał o tym, co sam robił 10 kwietnia 2010 roku. "Pamiętam, jakby to było wczoraj" - podkreślił, mówiąc o tym, jak dowiedział się o tragedii w Smoleńsku. 

- Szok, rozpacz, niedowierzanie. Jakaś resztka nadziei, że może właściwie nic się nie stało, że może to nie jest prawda. A potem, że może to tylko jakieś nieznaczne straty, że nie wszyscy zginęli... Potem – że może ktoś się uratował. Niestety. Spotkała nas niewyobrażalna tragedia – zginęło 96 wspaniałych Polaków na czele z Prezydentem RP, prof. Lechem Kaczyńskim, i jego Małżonką. Nasza ojczyzna poniosła olbrzymią stratę. To była największa tragedia w powojennej historii Polski

- powiedział. 

Dziś mija 10 lat od tamtych wydarzeń. 

- Dzisiaj, w 10. rocznicę tamtej tragedii, nie mogliśmy spotkać się, by razem, biorąc udział w marszach pamięci i innych publicznych wydarzeniach, uczcić pamięć tych, których wówczas utraciliśmy. Nie było zgromadzeń i przemówień; nie było mszy świętych za ich dusze. Ta rocznica przypada bowiem w szczególnym momencie – w czasie kiedy cała Polska i świat zmagają się z epidemią koronawirusa

- podkreślił. 

Duda nawiązał również do niezwykle ważnego dnia dla wszystkich chrześcijan - Wielkiego Piątku. Powiedział, że to dzień, "który – jak żaden inny w roku – naznaczony jest cierpieniem, w którym oddajemy się zadumie, refleksji i modlitwie".

- Poświęćmy chwilę, by wspomnieć tych, których utraciliśmy w katastrofie smoleńskiej. Pamiętajmy też o tych, których oni lecieli wówczas upamiętnić: o polskich elitach zamordowanych 80 lat temu w Katyniu zdradzieckimi kulami sowieckich oprawców. O wielkich Polakach, którzy oddali swoje życie za ojczyznę w czasie największej próby. Ich ofiara nie poszła na marne, a tamta zbrodnia ludobójstwa – dokonana na rozkaz Stalina – nigdy nie zostanie zapomniana. Bo mimo kłamstwa katyńskiego i komunistycznych prześladowań prawda zwyciężyła

- zaznaczył. 

Prezydent przypomniał, że śmierć pary prezydenckiej była dla niego osobistym przeżyciem.

- Byłem wówczas ministrem w Kancelarii Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. To była dla mnie także osobista tragedia. Straciłem mojego Prezydenta, wspaniałego szefa i nauczyciela, cudowną Pierwszą Damę Marię Kaczyńską. Utraciłem przyjaciół, druhów, koleżanki i kolegów, z którymi na co dzień pracowałem. Wszyscy utraciliśmy. W katastrofie zginęli przecież przedstawiciele całej klasy politycznej. Każdy uczestnik tej delegacji, bez względu na poglądy, znalazł się w niej z pobudek patriotycznych. Kochał Polskę. Chciał oddać hołd naszym pomordowanym rodakom

- podkreślił.

- Posłowie i senatorowie, duchowni różnych wyznań, szefowie wielu urzędów centralnych, przedstawiciele Rodzin Katyńskich, generałowie, funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, piloci i cała załoga samolotu. Wspaniali ludzie. Każdy z nas ma jakieś osobiste wspomnienie związane z tamtymi wyjątkowymi dniami, które nastały po katastrofie smoleńskiej. Dla mnie takim momentem była wizyta w Moskwie kilka dni po katastrofie. Zaprowadzono mnie w miejsce, gdzie znajdowały się ciała prawie wszystkich ofiar, w tym moich przyjaciół, z którymi się wtedy pożegnałem. Potem byliśmy przy Pani Prezydentowej i przy zamykaniu jej trumny. Modliliśmy się. Płakaliśmy. Nigdy tego nie zapomnę

- wspomniał prezydent ze wzruszeniem.

W Smoleńsku zginęli najlepsi z nas

Prezydent odniósł się również do wydarzeń, jakie miały miejsce tuż po 10 kwietnia 2010 roku.

- W tamtych dniach jako Polacy pokazaliśmy, że w chwilach trudnych potrafimy być wspaniałą wspólnotą, potrafimy być solidarni. Wiele dowodów tej ludzkiej solidarności obserwowaliśmy podczas przejazdu trumien z ciałami Pary Prezydenckiej. Setki tysięcy osób stało w niekończącej się kolejce do Pałacu Prezydenckiego, żeby oddać hołd Parze Prezydenckiej. Tysiące tulipanów układanych na Krakowskim Przedmieściu w hołdzie Pani Prezydentowej. Setki tysięcy zniczy. Tłumy uczestniczące w pożegnaniach wszystkich tych, którzy zginęli. Przeżywanie żałoby stało się wtedy naszymi wielkimi narodowymi rekolekcjami

- powiedział Andrzej Duda. 

- Także dzisiaj wspólnota jest nam niezwykle potrzebna w obliczu zupełnie innych wyzwań związanych z pandemią koronawirusa. Potrzebujemy jej, by razem pokonać to zagrożenie – żeby wspólnie przetrwać ten trudny dla Polski, Europy i świata czas. By wyjść z niego zwycięsko. I musimy kolejny raz pokazać, że potrafimy zdać tak trudny egzamin

- dodał.

Duda w orędziu powiedział, że 10 kwietnia 2010 roku, mimo upływającego czasu, zostawił trwały ślad w jego życiu. I nie tylko w jego...

- Chociaż minęło 10 lat od tej tragedii, to przeżywam ją równie mocno i widzę wyrwę w naszym narodzie, jaka została po tych, którzy zginęli. W Smoleńsku zginęli najlepsi z nas. Mówię to z pełnym przekonaniem. Jestem pewien, że Polska byłaby dzisiaj inna, lepsza, gdyby oni żyli

- podkreślił.

- Dziś naszym obowiązkiem jest robić wszystko, by na miarę swoich możliwości sprostać wyzwaniom, jakie stawia przed nami służba ojczyźnie. By godnie zastąpić tych wybitnych przedstawicieli, których 10 lat temu straciliśmy. By rozwijać nasz kraj, dbać o naszą ojczyznę. By odbudowywać naszą wspólnotę mimo błędów, jakie na co dzień popełniamy, po to, by była w stanie sprostać najtrudniejszym wyzwaniom. Jesteśmy to winni wszystkim wspaniałym ludziom, których utraciliśmy 10 kwietnia 2010 roku. O to wszystkich Państwa – moich rodaków – gorąco proszę, o to apeluję w tę 10. rocznicę, w ten Wielki Piątek, w tym trudnym czasie

- zakończył. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts